Szczegółowe kontrolowanie i docieranie do skrytek to czasem dla celników jak siedzenie na tykającej bombie. W Gołdapi przemytnik swój schowek z kontrabandą zabezpieczył łatwopalnym lepikiem i benzyną.
Do odprawy na przejściu w Gołdapi podjechał wczoraj samochód marki VW Transporter, którym kierował gołdapianin Paweł J. Pojazd został skierowany przez celników do kontroli szczegółowej. Podczas dokładnych oględzin okazało się, iż w przestrzeni pod częścią ładunkową przyspawany został dodatkowy zbiornik z paliwem. Nie lada wyczynem było dotarcie do przestrzeni, bowiem po bokach samochodu umieszczone zostały trzy warstwy twardej blachy. Kolejne zabezpieczenie zaskoczyło celników. Otóż przestrzeń między twardymi blachami wypełniona była lepikiem oraz betonem, a w dodatkowym przykręconym zbiorniku znajdowało się 4 litry paliwa. Wszystko po to, aby uniemożliwić zastosowanie przez celnika szlifierki i rozcięcia blach. Poza benzyną lepik także należy do produktów łatwopalnych. Wystarczyłaby iskra, aby doprowadzić do tragedii.
Bezpieczny sposób dotarcia do skrytki zaprezentował właściciel kontrabandy. Wyciął otwór w podłodze bagażnika i następnie wszedł do przestrzeni. Kolejno wycinał szlifierką warstwy blach. Dopiero po ich usunięciu można było dotrzeć do skrytki. Paweł J. ukrył w niej 1009 paczek papierosów. Przeciwko mężczyźnie wszczęto sprawę karną skarbową, a pojazd z pilnie strzeżoną skrytką trafił na celniczy parking.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.