
OLECKO. Sąd Rejonowy w Olecku II Wydział Karny wydał dziś wyrok w sprawie Andrzeja T. oskarżonego o pomówienie Jacka Rakowskiego - dziennikarza i wydawcy GOLDAP.INFO. W ulotkach wydanych i kolportowanych na terenie miasta i gminy Gołdap w 2014 roku twierdził on m.in., że portal internetowy goldap.info wspierany był finansowo przez Urząd Miasta, więc Jacek Rakowski musiał dbać o dobre imię ówczesnego burmistrza Marka Mirosa, że wydawca goldap.info jest członkiem kartelu medialnego oraz że naśladuje w swojej działalności standardy białoruskie. W toku postępowania przed sądem w charakterze świadków na pytania stron i sądu odpowiadali m.in. radni oraz były burmistrz.
Zdaniem sądu przeprowadzone postępowanie nie wykazało, by materiały publikowane na portalu GOLDAP.INFO były nieprawdziwe, stronnicze lub zatajane były jakieś informacje. Dodatkowo sąd podkreślił, że to Jacek Rakowski jako redaktor naczelny decyduje, jakie treści zostaną opublikowane na łamach jego portalu. Oskarżony nie ma prawa rozpowszechniać ulotek, których treść naraża Jacka Rakowskiego na utratę zaufania społecznego potrzebnego do wykonywania zawodu dziennikarza. Zdaniem sądu choć Andrzej T. nie potwierdził, by jego zamiarem było pomówienie Jacka Rakowskiego, to jednak powinien był się liczyć, że jego słowa tak mogą być odczytane.
Sąd uznał, że oskarżony jest winny zarzucanego mu czynu. Andrzej T. za pomówienie przy pomocy środka masowej komunikacji, jakim są ulotki, skazany został na karę grzywny. Sąd orzekł też nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego. Wyrok jest nieprawomocny, obie strony mogą wnieść apelacje. Skazany nie był obecny na jego ogłoszeniu.
Wyrok po uprawomocnieniu ma zostać podany do publicznej wiadomości poprzez odczytanie go na sesjach rady powiatu i rady miejskiej.
{jcomments lock}
Nawet 30 tysięcy grzywny grozi 73-latkowi, który kierował Aixamem nie mając do tego uprawnień. Został on zatrzymany przez policję wczoraj pod wieczór w Gołdapi.
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.
W minioną sobotę podczas kontroli drogowych we Wróblu policjanci zareagowali m.in. na dwa skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Obie interwencje zakończyły się zatrzymaniem praw jazdy.
Nietypowy finał interwencji domowej w gminie Dubeninki. Policjanci wezwani do uciążliwego mężczyzny, który dobijał się do drzwi mieszkania swojej partnerki, szybko ustalili, że 32-latek nie powinien przebywać na wolności.