Chciałbym poruszyć temat konkursu na plakat uzdrowiska Gołdap, a właściwie tego, w jaki sposób został on "rozwiązany". Przecież jest to istna kpina z uczestników! (...) Tak więc proszę władze i ludzi za to odpowiedzialnych o nie robienie sobie jaj z uczestników, którzy poświęcili swój cenny czas i udostępnić prace tych ludzi.

Dlaczego w miejscowości, w której mieszka burmistrz czyli gospodarz tejże miejscowości jaką jest Boćwinka, dzieją się takie zaniedbania? Sięgam pamięcią wstecz. W czasie wyborów na burmistrza przy tym śmietniku były większe hałdy śmieci.

Co jakiś czas chodzę sobie miastem i widzę to i owo. Co na przykład? Przy restauracji w centrum miasta zniszczona budka telefoniczna, widocznie komuś przeszkadzała. Kiedyś może komuś pomoże, ale jak na razie nikt jej nie docenia. Padła łupem wandali lub kogoś podchmielonego, jak miało to miejsce z kloszami latarni.

Kilka dni temu miejsce miała "zabawna" sytuacja z udziałem samochodu ciężarowego z naczepą. Mianowicie kierowca zastawił wejście do domu mieszkańcom kamienicy przy. ul Okrzei 8. Pan zapewne jakby mógł to wjechałby do ogródka tym samochodem, by się zmieścić i nie zagradzać drogi, ale po upomnieniu go przez mieszkankę bloku ustawił się w innym miejscu.

W latach 2003-2006 Starostwo Powiatowe w Gołdapi, tak jak i inne powiaty w kraju, przy rejestracji pojazdu pobierało kwotę 500zł za wydanie karty pojazdu. Osoby, które zapłaciły, mają prawo odzyskać część tych pieniędzy. Chodzi o kwotę 425zł. Takie pieniądze „nie chodzą piechotą". Jako pierwsza osoba w powiecie wygrałem proces sądowy w tej sprawie (sygn. akt IC 15/11) i otrzymałem zwrot tej kwoty z odsetkami.

Szanowni samorządowcy, przedsiębiorcy i entuzjaści możliwości małej komunikacji lotniczej z Ełku, Gołdapi, Mrągowa, Pisza, Olecka i Węgorzewa. Podejmijmy pilnie wspólnie działania dla utworzenia nowych w Waszych miejscowościach lądowisk - samorządowych, lokalnych stowarzyszeń czy prywatnych.

Sytuacja w tym miejscu jest wg mnie tragiczna. Chodzi o skrzyżowanie ulic Paderewskiego i Popiełuszki, a dokładniej o parkujące blisko tego skrzyżowania samochody. Zasłaniają one kierowcom jadącym ul. Popiełuszki widok aut jadących ul. Paderewskiego od strony centrum miasta.

Piszę na temat prób w ramach warsztatów muzycznych, jakie od maja br. odbywają się w tutejszym Domu Kultury, a które niestety stały się uciążliwe dla mieszkańców najbliższej okolicy (ul. Żeromskiego). Po pracy zazwyczaj wraca się do domu, by w nim odpocząć, a tu od 15.00 do 22.00 (zdarzało się , że i w porywach do 23.00) „łomot" i hałas za oknem. Naprzykrza się on tym bardziej, im bliżej ku wieczorowi i porze wypoczynku czyli kiedy świat wycisza się.

Pragnę poinformować, że po prawie 3 latach "walki" na ulicy Cisowej została wybudowana studnia chłonna! Czy spełni swoją rolę, zobaczymy. Obietnice pana burmistrza zostały wiec spełnione.

Dziękuję za pozytywne i negatywne wypowiedzi na forum internetowym dotyczące mojego wystąpienia w dniu 22.06.2011r. na sesji Rady Miejskiej dotyczącego potrzeby zaprowadzenia porządków w Osiedlu, w centrum miasta na progu sezonu turystycznego.

Przesyłam zdjęcia wykonane na ul. Kolejowej w Gołdapi. W tej chwili (ok. godz. 16 - red.) ona dosłownie tonie w smole. To jest chyba jakiś żart ze strony zarządzających drogą z tym, co tam się dzieje.

20 maja na terenie przyległym do Gimnazjum nr 1 im. Noblistów Polskich w Gołdapi odbyło się „Otwarcie nowej palarni" przez młodzież gimnazjalną. To wydarzenie wstrząsnęło mieszkańcami za równo miasta jak okolic. Zdania na ten temat na portalu GOLDAP.INFO były podzielone. Jedni uważali, że ten incydent był zabawny, inni zaś byli wręcz oburzeni.

Kilka miesięcy temu opisałem swój problem na łamach portalu Gołdap Info w artykule pod tytułem "Jesteśmy zbywani listami bez konkretnych odpowiedzi". Dziś chciałem wrócić do tematu. Problem mój został także poruszony przez redakcję Kuriera Gołdapskiego, potem na sesji Rady Miejskiej. Myślałem, że mój kłopot, z którym walczę od 3 lat zostanie w końcu rozwiązany. Obietnice były, ale tylko na obietnicach jak zawsze się skończyło.

- Komin się rozsypuje po niecałym roku od remontu. Jego stan zagraża przechodniom - napisała do nas pani Marlena. Jej słowa potwierdzają zdjęcia, które dołączyła do wysłanej poczty. Chodzi o budynek przy ul. Jaćwieskiej, obok Ośrodka Pomocy Społecznej.

Od kilku dni na budynku LO para bocianów buduje swój nowy dom. Moja prośba związane jest z tym właśnie faktem. Apeluję do słuzb miejskich o wzmocnienie komina lub zainstalowanie specjalnego rusztowania, które mogłoby utrzymać gniazdo przez wiele lat.

Prowadzę badania lokalnego rynku pracy na terenie powiatu gołdapskiego. Zwracam się do Państwa z prośbą o wypełnienie ankiety znajdującej się tutaj. Jest ona przeznaczona dla osób pracujących (również osób samozatrudniających się), będących mieszkańcami powiatu gołdapskiego.

W Pogorzeli budowany jest wodociąg. Jakiś czas temu firmie wykonującej inwestycję zepsuł się „det". Stał on kilka dni, aż w końcu ktoś go naprawił. W tej chwili mija już tydzień od tego momentu. „Det" został zabrany, a na pięknej, zielonej górce przy asfalcie została połamana paleta, pełno szmat i plastikowych butelek. Może by ktoś to sprzątnął?

Kiedy pada deszcz bądź topnieje śnieg nie mam szans na wyjście z domu pieszo. Mam dzieci w wieku szkolnym, one muszą jakoś dojść do szkoły. Młodszą córkę, mimo że mamy dosłownie dwa kroki do Szkoły Podstawowej nr 2, muszę wozić autem, bo nie ma szans przejść nawet w gumowcach.

Dwa tygodnie temu pod koniec sesji Rady Gminy Dubeninki poruszony został temat planowanej lokalizacji ferm wiatrowych. Można było traktować tą dyskusję - emocjonalną i spontaniczną - jako wstęp do szerszych konsultacji społecznych dotyczących planowanych zmian w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Dubeninki.

Wraz ze znajomymi od kilku dni głosujemy na Gołdap w konkursie Monopoly. Myślę, że może to być ciekawa forma promocji naszego miasta. Gołdap znajduje się na "dzikich kartach" obecnie 234 pozycji. Głosowanie trwa do 20 marca pod adresem www.monopoly.pl/ranking Zapraszamy gołdapian do głosowania!

W piątek, 18 lutego w Urzędzie Gminy Dubeninki o godzinie 9.30 odbędzie się sesja Rady Gminy. Jest duże prawdopodobieństwo, że poruszany będzie temat zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, które ma pozwolić na lokalizowanie na terenie tej gminy dużych farm wiatrowych.

Zapraszam na piątkową sesję Rady Gminy w Dubeninkach. Na posiedzeniu będzie uchwalane nowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, dopuszczające powstawanie wielkich farm wiatrowych. Całej sprawie towarzyszy protest mieszkańców.

Od paru lat obserwujemy powstające w okolicy wiatraki. Początkowo imponowały i fascynowały. Powoli stają się jednak problemem. Niektórzy już odczuli i odczuwają to na własnej skórze. A plany inwestorów są coraz większe. Tylko na terenie powiatu gołdapskiego planowanych jest budowa 50-100 kolejnych wiatraków.

W najbliższych tygodniach może zapaść decyzja o umożliwieniu wybudowania elektrowni wiatrowych na obszarze gminy Dubeninki. Zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy zakładają umożliwienie utworzenia dziesiątków elektrowni.

Mam spory dystans do siebie i mam wrażenie dość autoironiczne poczucie humoru. Dlatego bardzo rzadko komentuję nawet najdziwniejsze wypowiedzi tych, którzy sądząc, że są bezkarni, pod różnymi ksywami dają upust swej głupocie, rozgoryczeniu, potrzebie plotkarstwa czy obrażaniu innych.

Wczoraj około 10.00 zaparkowałem zielony samochód marki Opel Corsa przy ulicy Jaćwieskiej (naprzeciw Ośrodka Pomocy Społecznej) i poszedłem załatwić swoje sprawy. Gdy po 20 minutach wróciłem to okazało się, że samochód został uderzony od strony kierowcy.

W piątek ok. godziny 10 poinformowałem straż miejską o tym, iż psy ganiają sarny na Osiedlu I w okolicach obwodnicy. Straż miejska przyjęła zgłoszenie i najwidoczniej nic z tym nie zrobiła, bo po godzinie jedna sarna leżała już zagryziona.

Widzę, że post na temat problemu z odśnieżaniem wzbudza wielkie emocje. Komentarze mówią same za siebie: to nieudolność władz! Ktoś musi beknąć! To nasze podatki! I tak dalej, i tak dalej. Tomasz Lis w swojej pierwszej książce twierdził, że polskie poczucie więzi społecznych kończy się na rodzinie. W skali chociażby jednego bloku mamy już trudności z dogadaniem się. Niestety to prawda.




Wyszukiwarka

Loading