Chciałbym zwrócić uwagę na problem drogi rowerowej wzdłuż nowo wybudowanej ul. Wojska Polskiego. Mam nadzieję, że nie wszystkie decyzje już zapadły i można jeszcze pewne rzeczy zmienić. Tak się składa, że od jakiegoś czasu jestem „aktywniejszym posiadaczem" roweru , co zmieniło moją perspektywę i spojrzenie na komunikację w naszym mieście. Pamiętam czasy, gdy mówiło się o połączeniu drogą rowerową Pięknej Góry i plaży co było pomysłem znakomitym.

Dziura w drodze. Drogowcy zamiast uzupełnić ubytek, stawiają znak. Mija trochę czasu i... trafiony! Pierwszy kierowca traci koło... Ilu jeszcze musi tam wpaść, by dziura została załatana?

Czy ktoś mógłby powiedzieć, jak poruszać się ul. Wojska Polskiego? Ja nie wiem, jak ma iść starsza osoba do kościoła, matka z wózkiem czy inwalida na wózku bądź o kulach. Przy tym remoncie wykonawca chyba nie wie jak zorganizować pracę, żeby był jakiś ład. Jednej strony nie zrobił dostępnej, a drugą rozebrał.

Od jakiegoś czasu spaceruję bądź jeżdżę rowerem w kierunku naszych plaż, często zaglądam na nowy pomost niedaleko tężni. Tak mnie zaciekawiło, kto jest odpowiedzialny za dobór materiału na jego budowę. Pomost jest popękany, a na ławkach na końcu mostu są już ślady wyciekającej żywicy, co świadczy, że pomost jak i ławeczki zrobione z drzewa iglastego, gatunkowo kiepskiego.

Przeglądałem dzisiaj ranking szkół i jestem załamany aktywnością gołdapian w tej sprawie. Nam wszystkim powinno zależeć na budowie nowego boiska przy SP3. Chyba, że niektórzy myślą wg zasady „ja mam, to co mnie to obchodzi"! Może trzeba bardziej rozpropagować akcję przez kontakt z nauczycielami wf i dyrektorami innych szkół? Może jeszcze nie wszystko stracone? Jeszcze mamy 2 tygodnie. Wyjdźmy z marazmu i pokażmy, że umiemy zrobić coś pozytywnego.

Podczas wczorajszego spaceru nad zalewem napotkałam nieżywego żółwia. Zastanawia mnie, kto był tak głupi i wypuścił go do wody?!

W nocy 18 maja kierowca opla skosił dwa znaki przy Powiatowym Urzędzie Pracy. Trzask był duży, ale człowiekowi za kółkiem nic się nie stało. Szczęście, że nikt w tym czasie nie szedł chodnikiem.

Chciałabym zwrócić uwagę na pewną kwestię, która mi osobiście mrozi krew w żyłach. W związku z przedłużającym się okresem zimowym wielu ludzi dokarmia wolno żyjące zwierzęta. Zwykle są to psy, koty czy ptaki. Tak też postępują mieszkańcy bloków przy Osiedlu Młodych w Gołdapi, którzy w miarę możliwości pomagają przetrwać zimę bezpańskim kotom. Koty te nie są uciążliwe ani agresywne, zwykle dokarmiane są w pewnej odległości od bloków, tak by nie przeszkadzało to innym mieszkańcom.

Chciałabym poruszyć problem, który od dłuższego czasu trapi mieszkańców ulicy Krzywej 1 i Wolności 9 w Gołdapi. 20 marca wychodząc na zakupy zostałam postawiona w niezręcznej sytuacji, gdy w biały dzień w samo południe dorosły mężczyzna załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne w miejscu uczęszczanym przez mieszkańców miasta, w tym dzieci powracające ze szkoły.

Chcę opisać pewną historyjkę. Rzadko zdarza mi się korzystać z toalety miejskiej za 2 złote, ale dzisiaj sytuacja mnie do tego zmusiła. I tak siedząc sobie na sedesie, usłyszałam, że coś w klamce zgrzytnęło... i wszedł sobie pan z laseczką. Nie docierało do niego, że jest zajęte.

Jestem mieszkanką "naszego Podlasia", a dokładniej ulicy Świerkowej, która od kilku dni nie widziała ani grama soli czy piasku. Odśnieżana też jest, mam wrażenie, od niechcenia. Zresztą jak wszystkie uliczki Osiedla po Lasem. Jezdnie pokrywa gruba warstwa ubitego i bardzo śliskiego śniegu.

I apologise for the english, but I cannot speak Polish. I am looking for some help. My grandmother used to tell me that my my grandfather, Gerhard Albin, was the Mayor of Goldap before and perhaps during the World War 2.

Droga powiatowa Gołdap - Banie Mazurskie przez Rożyńsk Wlk. Między godziną 13 a 14 nissan (zdjęcia 1, 2, 3, 4) pakuje się w zaspę. Na fotkach 5 i 6 widać, jak zaskoczyła zima drogowców. Kilka dni od pierwszych opadów, a tam nadal jedno pasmo - tunel? Tam jest droga dwukierunkowa! Fotki zrobione zostały dokładnie podczas zdarzenia drogowego.

Od kilku dni na ulicy Wąskiej, po zmianie organizacji ruchu na ulicę jednokierunkową, występuje problem. Samochody ciężarowe jeżdżące tą drogą mają problem z podjechaniem pod górkę i albo cofają się aż do ulicy Paderewskiego, albo zawracają się, ale przeważnie jest to niemożliwe.

Pragnę zainteresować państwa drogą w Jabramowie. W ostatnim czasie to, co się z nią dzieję, jest karygodne. Od kilku miesięcy droga jest zwężona, w skutek tego powstało duże zagrożenie. Samochody jeżdżą po chodniku, po którym chodzą piesi. Kilka dni temu droga została "wyrównana", to znaczy chyba chodziło o wyrównanie, bo po części drogi nie można przejechać po tym "wyrównaniu".

Wracając dziś z pracy natrafiłam na takie oto zdarzenie. Droga wojewódzka Gołdap-Grabowo, Jabłońskie i Zajazd. Kto ma pierwszeństwo? Wiem, że to już pan redaktor tłumaczył, ale wydaje mi się, że niektórym to i kilka razy nie wystarczy.

Byłem na otwarciu tego zalewu i się przeraziłem. Przyjechali i przyszli goście po to, aby przywitać się, porozmawiać, otworzyć. Ale co? Stare przysłowie mówi "łańcuch jest tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo". Zobaczmy na najniższy próg przepławki (zdjęcie). Co widać?

Pragnę zainteresować państwa sytuacją jaką spotkałem się w parku. Miesiąc temu byłem razem z dziećmi na siłowni w parku. Podczas ich zabawy zauważyłem, iż jedna z latarni przy przyrządach ma otwarty otwór rewizyjny i jest bezproblemowy do przewodów, którymi płynie prąd. W miarę możliwości zakryłem drzwiczkami ten otwór, by uchronić dzieci przed niebezpieczeństwem.

Chciałbym zwrócić uwagę na problem w związku z remontem drogi Gołdap-Węgorzewo, a dokładniej objazdu przez miejscowość Jabłońskie, Rożyńsk. Przemierzam tą drogą dwa razy dziennie i zauważyłem, że coraz to więcej ciężarówek skraca trasę tą drogą. A droga ta i tak jest w nie najlepszej kondycji. Do końca remontu ciężarówki zniszczą ją całkowicie, a i mijanie się z takimi kolosami na tak wąskiej drodze jest bardzo niebezpieczne.

Jak większość gołdapian wie, przy ulicy Paderewskiego trwają wielkie roboty związane z modernizacją samej ulicy i termoizolacją budynków. Na pewnym etapie tych robót zaistniał problem z wywozem śmieci. Śmieciarki nie wszędzie mogły dojechać, pracownicy musieli przeciągać kontenery z wiat do śmieciarki. W tym czasie przy śmietnikach zaczęły rosnąć sterty rupieci, których nie można było wrzucić do kontenerów.

Już nie pierwszy raz kierowca tego samochodu utrudnia sąsiadom życie parkując jak "król kierownicy". Wczoraj złapał go mój aparat. Miał miejsce na parkingu, ale wolał zablokować dwa samochody. Mi również tak kiedyś zastawił. Czekałam kilkanaście minut aż raczy odjechać.

Doszło do mnie wiele głosów z - moim zdaniem - ciekawą propozycją. Chodzi mianowicie wykorzystanie wolnych przestrzeni na rynku przy ścieżce zdrowia i postawienie tam stołów do szachów. Mowa oczywiście o stałych, murowanych stołach z szachownicą, np. takich jak przedstawione są tutaj.

W załączeniu przesyłam zdjęcia schodów, stanowiących zakończenie ul. 11 Listopada. Można na nich połamać nogi i powybijać wszystkie zęby, a stać się tak może nie tylko podczas gołoledzi, ale przez cały rok. Schody to obraz nędzy i rozpaczy. Zastanawiam się, kto jest odpowiedzialny za ich należyte utrzymanie, a tym samym zapewnienie bezpieczeństwa osobom korzystającym z nich?

W czwartek, 19 lipca jechałem ul. Gumbińską do obwodnicy . Przede mną jechał samochód wiozący dłużycę. Skręcając w lewo na obwodnicę zaczepił o znak drogowy „ustąp pierwszeństwa przejazdu" i obrócił go o 90 stopni, przez co znak stał się niewidoczny. Zgłosiłem to do Zarządu Dróg Powiatowych. Odpowiedziano mi, że to nie ich znak i że powiadomią GDDKiA.

Zwracam się z prośbą o zwrócenie uwagi gołdapian na los poszkodowanych bocianów, które nieświadome niebezpieczeństwa założyły swoje gniazdo na kominie piekarni na ulicy Suwalskiej. Otóż z komina wydostaje się czarny dym, który w krótkim czasie może spowodować ich zatrucie, a nawet śmierć.

Był piątek, pamiętna data, pierwszy mecz Euro 2012. Panowie robotnicy uwijają się jak w ukropie, żeby wylać świeżutki, nowiutki asfalt. Nie wiem nawet, czy mogli obejrzeć to historyczne wydarzenie czy poświęcili się dla dobra kierowców i wylewali dalej pierwszą warstwę nowego asfaltu przy Paderewskiego.

Chciałabym opisać sytuację, jaka mnie spotkała wczoraj w centrum Gołdapi. Ok. godziny 23.50 wracałam z siostrą do domu. Szłyśmy obok Tesco, kiedy zobaczyłyśmy gromadę psów, które zaczęły biec w naszym kierunku. Zatrzymałyśmy się przerażone z nadzieją, że nas zignorują i pójdą dalej. Niestety tak się nie stało.

Kiedyś widziałam na portalu list o śmieciach w Boćwince, że nie są wywożone. Ostatnio dzieje się to samo. Na przesłanym zdjęciu widać, jaka sytuacja panuje przy śmietniku w ostatnim okresie.

Przebudowa Placu Zwycięstwa już prawie zakończona. W mojej ocenie wygląda to dobrze i jest się z czego cieszyć. Jednak jest w nim coś, czego pojąć nie potrafię i chciałbym coś z tym zrobić. Problem stanowi brak kostki za przejściem dla pieszych na przeciw kwiaciarni po północnej stronie placu.


Wyszukiwarka

Loading