Zapraszam na piątkową sesję Rady Gminy w Dubeninkach. Na posiedzeniu będzie uchwalane nowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, dopuszczające powstawanie wielkich farm wiatrowych. Całej sprawie towarzyszy protest mieszkańców.

Od paru lat obserwujemy powstające w okolicy wiatraki. Początkowo imponowały i fascynowały. Powoli stają się jednak problemem. Niektórzy już odczuli i odczuwają to na własnej skórze. A plany inwestorów są coraz większe. Tylko na terenie powiatu gołdapskiego planowanych jest budowa 50-100 kolejnych wiatraków.

W najbliższych tygodniach może zapaść decyzja o umożliwieniu wybudowania elektrowni wiatrowych na obszarze gminy Dubeninki. Zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy zakładają umożliwienie utworzenia dziesiątków elektrowni.

Mam spory dystans do siebie i mam wrażenie dość autoironiczne poczucie humoru. Dlatego bardzo rzadko komentuję nawet najdziwniejsze wypowiedzi tych, którzy sądząc, że są bezkarni, pod różnymi ksywami dają upust swej głupocie, rozgoryczeniu, potrzebie plotkarstwa czy obrażaniu innych.

Wczoraj około 10.00 zaparkowałem zielony samochód marki Opel Corsa przy ulicy Jaćwieskiej (naprzeciw Ośrodka Pomocy Społecznej) i poszedłem załatwić swoje sprawy. Gdy po 20 minutach wróciłem to okazało się, że samochód został uderzony od strony kierowcy.

W piątek ok. godziny 10 poinformowałem straż miejską o tym, iż psy ganiają sarny na Osiedlu I w okolicach obwodnicy. Straż miejska przyjęła zgłoszenie i najwidoczniej nic z tym nie zrobiła, bo po godzinie jedna sarna leżała już zagryziona.

Widzę, że post na temat problemu z odśnieżaniem wzbudza wielkie emocje. Komentarze mówią same za siebie: to nieudolność władz! Ktoś musi beknąć! To nasze podatki! I tak dalej, i tak dalej. Tomasz Lis w swojej pierwszej książce twierdził, że polskie poczucie więzi społecznych kończy się na rodzinie. W skali chociażby jednego bloku mamy już trudności z dogadaniem się. Niestety to prawda.

Od dwóch tygodni przy bloku Paderewskiego 18 chodzą bezpańskie psy, w nocy śpią przy klatkach. Są dwa duże, jakaś krzyżówka owczarka lub coś podobnego, i jeden mniejszy. Do niedawna nikomu nie robiły krzywdy, ale dziś widziałam, jak jeden z nich rzucił się na wracającą ze szkoły dziewczynkę.

Kilka dni temu wśród komentarzy na goldap.info ukazał się na mój temat komentarz wyjątkowo chamski i brutalny, przekraczający wszelkie granice przyzwoitości i dobrego smaku.

Straciłem stanowisko przewodniczącego Rady Miejskiej, ale nie postradałem rozumu ani inteligencji. Wielu ludziom wydaje się, że internet daje błogą anonimowość, pozwala na pokazywanie się z najgorszej, najpodlejszej strony. Ta postawa dziwi tym bardziej, że do znudzenia powtarza się informację: w internecie nikt nie jest anonimowy.

Czy policjanci parkujący radiowóz na wysepce przy obwodnicy i dokonujący pomiaru prędkości nie łamią prawa? Według mnie tak. Z obu stron tejże wysepki jest linia ciągła i radiowóz nie powinien tam się znajdować. Dodam, iż nie używał żadnych sygnałów świetlnych czy dźwiękowych.

Piszę tutaj, bo nie wiem, gdzie to zgłosić i co z tym dalej zrobić. Otóż na zbiegu ulic Warszawskiej i Wileńskiej, tuż przy sklepie Karo, od paru dni leży zdechły kotek. Wczoraj została o tym fakcie powiadomiona policja, ale nadal nic w tym kierunku nie zrobili.

Miałem ostatnio okazję i przyjemność przejechać się nowo wyremontowanym odcinkiem drogi na ulicy Mazurskiej. Wszystko w miarę, asfalt taki sobie, ale z pewnością o niebo lepiej niż było wcześniej. Jednak jakie było moje zdziwienie, kiedy przejeżdżałem przez most na ul. Mazurskiej.

Dlaczego pani dyrektor Przedszkola Samorządowego nr 1 w Gołdapi pozwoliła przyjmować od 1 września dzieci do przedszkola, skoro remont jest niezakończony, wszystkie korytarze są brudne, sale zakurzone, pracownicy noszą szafki. Dzieci przebywają w salach i wdychają razem z pracownikami kurz, do sal trzeba błądzić korytarzami i schodami.

Szanowni mieszkańcy miasta i gminy Gołdap

Pozwalam sobie przesłać do Państwa list otwarty w sprawie tzw. pomnika braterstwa broni. Zwracam się do Państwa, by wyjaśnić motywy koniecznej decyzji związanej z rozbiórką pomnika zlokalizowanego przy Placu Zwycięstwa w Gołdapi. Z czego wynika ta konieczność?

Jest klika minut przed godziną 15. Ze stojącej naprzeciwko restauracji Janczes ciężarówki dostawca wyładowuje towar. Dosłownie minutę wcześniej za nią stała jeszcze jedna (na pierwszym zdjęciu widać, jak odjeżdża). Wcześniej na tym odcinku był zakaz zatrzymywania i z tego, co pamiętam, pod nim była tabliczka „nie dotyczy zaopatrzenia". Proszę zobaczyć, do czego doprowadziło zniesienie tego zakazu.

Piszę w związku z  pytaniem,  nurtującym mnie i nie tylko mnie, ale też innych mieszkańców dzielnicy tzw. "uliczek" na Kościuszki. Otóż sprawa dotyczy "jakości" i stanu nawierzchni ulic, m.in. Zielonej, Małej, Cichej. Drogi są w opłakanym stanie, tyle że płaczą i płacą za to mieszkańcy (naprawy pojazdów, malowanie domów, nie mówiąc o notorycznym myciu szyb). Przez niespełnione obietnice wyborcze, m.in. starosty gołdapskiego, ludzie borykają się z coraz to dotkliwszym problemem poruszania się po dzielnicy.

Warsztat Terapii Zajęciowej w Gołdapi skupia ludzi niepełnosprawnych intelektualnie, często mających orzeczone sprzężone niepełnosprawności. Na ich stan psychofizycznych składa się kilka ułomności. Części z uczestników wskazane są systematyczne zajęcia ruchowe, by mogli w miarę normalnie funkcjonować. Ponad rok temu instruktorki Małgorzata Rusek i Marta Żabicka postanowiły zebrać grupę chętnych do jazdy na rowerach. Około pół roku gromadziły rowery (od znajomych i od swoich rodzin), które przeglądał konserwator WTZ.

Od dłuższego czasu porusza mnie pewna sprawa. Dotyczy ona rozdawania żywności przez OPS w Gołdapi. Problem polega na tym, że ludzie, którzy żywność tę otrzymują, muszą przenosić ją do samochodów zaparkowanych przed bramą ośrodka. Niestety, parkując przed bramą robią to wbrew prawu, ponieważ widnieje tam zakaz zatrzymywania się. W związku z tym stróże prawa fundują ludziom mandaty za nieprawidłowe parkowanie.

W ramach współpracy z Nadleśnictwem Gołdap, uczestnicy przyszłorocznego Szkolnego Koła Ekologicznego, prowadzonego przez nauczyciela biologii Beatą Zajkowską, zostali zaproszeni na warsztaty edukacyjne oraz wycieczkę. Odbyła się ona 17 czerwca.

Jak niebezpieczna i odpowiedzialna jest praca funkcjonariuszy Straży Granicznej mogli się przekonać przedszkolaki i uczniowie Szkoły Podstawowej w Boćwince. We wtorek, 25 maja, w związku z obchodami Święta Straży Granicznej i na zaproszenie komendanta ppłk Janusza Worotnickiego nasi uczniowie odwiedzili placówkę Straży Granicznej w Baniach Mazurskich.

W ubiegłym roku zakupiłem dom w Boćwince. Jesienią okazało sie, że podczas większych opadów jest on podtapiany. Wszystkiemu winne są niedrożne rowy melioracyjne na sąsiednich działkach. 25 lutego b.r. złożyłem pismo do Starostwa Powiatowego w Gołdapi w prośbą o wydanie ich właścicielom nakazu oczyszczenia tych rowów.

W ubiegły czwartek w TV widziałam program o tzw. "oknach życia". Przyszło mi na myśl, że u nas też przydałoby się coś takiego. Przecież Gołdap nie jest aż tak małym miastem. Wiele razy zdarzało się, że kobiety porzucały swoje dzieci, a „okno życia" dawałoby im szanse na przeżycie. Może władze miasta pomyślałyby o jego utworzeniu? Przecież chodzi o życie małych dzieci.
Pozdrawiam, Judyta

We wtorek, 20 kwietnia, wraz z opiekunami p. Anną Janonis i p. Justyną Maciesiak, wyruszyliśmy do Nadleśnictwa Gołdap. Na miejscu w Izbie Edukacji Ekologicznej odbyły się zajęcia prowadzone przez panią Marzannę Konieczny. Na zajęciach dowiedzieliśmy się, jak działa ekosystem lasu, jakie są rodzaje drzewostanów oraz jakie gatunki zwierząt i roślin można w nich spotkać.

17 i 18 kwietnia uczniowie z Zespołu Szkół Zawodowych wraz z opiekunami oraz przedstawicielami Urzędu Miejskiego i społeczności gołdapskiej wzięli udział w uroczystościach pogrzebowych Lecha i Marii Kaczyńskich. Grupa udała się do Krakowa, aby oddać hołd i pożegnać Parę Prezydencką.

W dniu wczorajszym około godziny 14.00 znaczna część przechodniów na deptaku przy kwiaciarni i Lewiatanie po północnej stronie Placu Zwycięstwa miało okazję "załapać" się na spadające ogryzki jabłek czy też skórki po mandarynkach. Ja byłem "szczęściarzem", bo poświecono mi całą mandarynkę.


INFORMACJA

Uwaga! Do dnia 15 kwietnia siedziba redakcji GOLDAP.INFO będzie zamknięta. Nie będzie możliwości osobistego zlecenia publikacji ogłoszenia lub reklamy. Ogłoszenia drobne prosimy zlecać przez internet lub SMS. W przypadku ogłoszeń na stronie głównej i innych reklam, prosimy o kontakt przez email (redakcja@goldap.info) lub telefoniczny / Viber / WhatsApp (504-475-522).

 

Wyszukiwarka

Loading