W minioną środę około godz. 14:00 oficer dyżurny gołdapskiej policji został powiadomiony, że w miejscowości Zatyki w przydrożnym rowie leży bmw. Jak oświadczyła zgłaszająca kobieta, w pobliżu auta kręcili się dwaj pijani mężczyźni. Natychmiast na miejsce został wysłany policyjny patrol i służby ratunkowe. Funkcjonariusze potwierdzili zaistniałe zdarzenie. W trakcie prowadzonych czynności obecni tam dwaj pijani mężczyźni oznajmili, że to nie oni kierowali samochodem. Według nich, był to nie znany im przygodny grzybiarz, który miał ich odwieść do miejsca zamieszkania. Relacjonując przebieg zdarzenia stwierdzili, że kierowca podczas jazdy stracił panowanie nad autem i zjechał do przydrożnego rowu, po czym uciekł. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i przeprowadzili oględziny pojazdu. Natomiast Kazimierz K. oraz jego kolega trafili na komendę, gdzie zostali poddani badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się, że mieli prawie po 2,5 promila. Mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Kryminalni prowadzący sprawę przesłuchali świadków, a następnie przedstawili zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości Kazimierzowi K. 47-latek przyznał się do popełnionego przestępstwa, a swoje postępowanie tłumaczył tym, że wymyślając tą historyjkę sądził, że uniknie odpowiedzialności.

Kodeks karny za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości przewiduje karę pozbawienia wolności do 2 lat. Mężczyzna odpowie również za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, a prawo jazdy może stracić nawet na 10 lat.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.