W miniony piątek gołdapska policja otrzymał zgłoszenie o kradzieży torebki z jednego z mieszkań przy ul. Paderewskiego. Gospodyni chcąc obniżyć w nim temperaturę otworzyła okna i nieco uchyliła drzwi wejściowe, by zrobić przeciąg. Razem z wiatrem niepostrzeżenie na moment wparował też złodziej. W torebce był dowód osobisty, legitymacja rencisty i 500zł gotówki. Wieczorem tego samego dnia policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie o bardzo podobnej kradzieży we Wronkach. Tym razem złodziej ukradł biżuterię o wartości 1,5 tysiąca złotych.
Złodziejem okazała się doskonale znana policji Halina P. Funkcjonariusze zatrzymali ją patrolując miasto, po którym paradowała ze skradzioną torebką, wcześniej bardzo dobrze opisaną przez prawowitą właścicielkę. W trakcie zatrzymania od kobiety było czuć bardzo silną woń... perfum. Nieco zaintrygowało to policjantów, bo woń ta do zatrzymanej nie za bardzo pasowała. Okazało się, że z mieszkania przy Paderewskiego kobieta ukradła też kosmetyczkę. Funkcjonariusze odzyskali dowód osobisty, torebkę, część gotówki oraz kosmetyczkę bez jednej, zużytej już perfumy. Nie udało się na razie odzyskać biżuterii.
Wczoraj gołdapscy policjanci złożyli wniosek do prokuratury o aresztowanie. Prokurator przedstawił dziś ten wniosek sądowi. Temida zdecydowała jednak, że wystarczającym środkiem zapobiegawczym będzie dozór policji. Halina P. ma się meldować w Komendzie Powiatowej Policji w Gołdapi 3 razy w tygodniu.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi zatrzymali dziś 45-letniego mężczyznę, który od dłuższego czasu ukrywał się przed organami ścigania.
Mężczyzna jechał rowerem niezbyt pewnie, co nie umknęło uwadze policjantów. Ile alkoholu miał w organizmie, wskaże dopiero wynik badania krwi.
Nawet 30 tysięcy grzywny grozi 73-latkowi, który kierował Aixamem nie mając do tego uprawnień. Został on zatrzymany przez policję wczoraj pod wieczór w Gołdapi.
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.