Wczoraj około północy oficer dyżurny gołdapskiej komendy policji został telefonicznie, że nieznana osoba przebiła mu opony w audi i mercedesie. Pojazdy były zaparkowane przy ul. Armii Krajowej w Gołdapi. Na miejsce od razu został wysłany policyjny patrol. Funkcjonariusze w trakcie wyjaśniania okoliczności tego zdarzenia ustalili rysopis mężczyzny podejrzanego o zniszczenie mienia. Okazał się nim 47-letni mieszkaniec miasta. Pijany Marek S. został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie. Z ustaleń policjantów wynika, że miał on nożem poprzecinać cztery opony warte około 800 złotych. Obecnie kryminalni pracując nad tą sprawą przesłuchują świadków zdarzenia.
Ponadto okazało się, że mężczyzna tego samego dnia miał znęcać się nad swoim psem. Zdarzenie miało miejsce późnym wieczorem. O całej sprawie oficera dyżurnego powiadomił świadek, twierdząc, że z pierwszego piętra przy ul. Armii Krajowej „wypadł" pies i leży na chodniku. Na miejsce od razu został wysłany policyjny patrol. Funkcjonariusze wyjaśniając okoliczności tego zdarzenia podejrzewali, że zwierzę najprawdopodobniej zostało wyrzucone przez okno. Pies ze zwichniętą łapą został zabrany do schroniska dla zwierząt, gdzie jest pod opieką lekarza weterynarii.
47-latkowi za popełnione przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.