Wczoraj około godziny 21.30 dyżurny gołdapskiej komendy został telefonicznie powiadomiony przez mężczyznę, że właśnie nieznana mu osoba odjeżdża jego samochodem. Na miejsce został skierowany policyjny patrol. Funkcjonariusze współpracując z oficerem dyżurnym obsługującym miejski monitoring szybko ustalili, w którym kierunku pojechał pojazd. Po niespełna kilkuset metrach mundurowi zatrzymali auto. Okazało się, że kierowcą był Andrzej G. Mężczyzna był pijany. Urządzenie do pomiaru zawartości alkoholu w organizmie wykazało prawie 3 promile. 35-latek został zatrzymany w policyjnej celi i po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty. Natomiast samochód wrócił do właściciela.
Podobne zarzuty usłyszą dwaj 20-latkowie, którzy trzy godziny później postanowili pojeździć cudzym motorowerem. Uwagę policjantów zwrócili jadąc jednośladem ul. Partyzantów w Gołdapi. Zarówno kierowca jak i pasażer nie mieli kasków ochronnych. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać ich do kontroli. Na widok mundurowych kierujący motorowerem zaczął uciekać. Po krótkim pościgu funkcjonariusze zatrzymali pojazd. Okazało się, że obydwaj 20-latkowie byli pijani. Marcin W. miał ponad promil, natomiast Damian M. dwa razy więcej. Gołdapianie nie potrafili wskazać właściciela motoroweru, ponieważ zabrali go z jednego z osiedlowych parkingów. Jak twierdzili, chcieli sobie trochę pojeździć.
W najbliższym czasie cała trójka stanie przed sądem. Odpowiedzą m.in. za krótkotrwały zabór pojazdów i jazdę w stanie nietrzeźwości.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.