- To trzeci pożar w ciągu trzech lat w moim gospodarstwie, który powstał od pioruna - twierdzi gospodarz ze wsi Juchnajcie, któremu ogień strawił dziś drewnianą stodołę. - W ubiegłym roku piorun kulisty uderzył w dom. Wpadając przez dach przeleciał kilka centymetrów ode mnie. Byłem sparaliżowany przez kilkadziesiąt minut, a w domu nikogo więcej nie było, aby wezwać pomoc . Na szczęście ulewnym deszczem pożar ugasiła sama natura.
Dziś podczas popołudniowej burzy, prawdopodobnie tego samego typu piorun trafił w jego stodołę. Cała błyskawicznie i równo stanęła w ogniu. Wezwana na miejsce straż pożarna mogła tylko dogaszać pogorzelisko oraz zabezpieczać pozostałe budynki w gospodarstwie przez zapaleniem.
Spłonęła stodoła oraz znajdujące się w niej 400 bel suchego, świeżego siana. Uszkodzeniu uległ też stojący w pobliżu stodoły samochód dostawczy. Na szczęście nie ucierpieli ludzie ani zwierzęta gospodarskie. Od wysokiej temperatury życie prawdopodobnie straciły jedynie młode bociany, których gniazdo znajdowało się na dachu na sąsiednim budynku.
Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, iż gospodarz ubezpieczył swoje gospodarstwo, w tym także będącą do dziś w bardzo dobrym stanie, drewnianą stodołę. W akcji ratowniczej biorą udział strażacy z PSP w Gołdapi oraz z OSP w Grabowie. W tej chwili dogaszają pożar.













Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.
W minioną sobotę podczas kontroli drogowych we Wróblu policjanci zareagowali m.in. na dwa skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Obie interwencje zakończyły się zatrzymaniem praw jazdy.
Nietypowy finał interwencji domowej w gminie Dubeninki. Policjanci wezwani do uciążliwego mężczyzny, który dobijał się do drzwi mieszkania swojej partnerki, szybko ustalili, że 32-latek nie powinien przebywać na wolności.
Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy za znaczne przekroczenie prędkości poza obszarem zabudowanym. Do zdarzenia doszło w poniedziałek. To pierwsze takie zdarzenie po nowelizacji przepisów.
Policjanci z Gołdapi przeprowadzili wzmożone działania na drogach powiatu. Większość kierowców wykazała się odpowiedzialnością, ale nie wszyscy. Jeden z kierujących wsiadł za kółko "na podwójnym gazie", a inny stracił uprawnienia przez niedopatrzenie.
Gołdapscy policjanci podczas kontroli drogowej ustalili, że zatrzymany kierujący jest osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności.