- To trzeci pożar w ciągu trzech lat w moim gospodarstwie, który powstał od pioruna - twierdzi gospodarz ze wsi Juchnajcie, któremu ogień strawił dziś drewnianą stodołę. - W ubiegłym roku piorun kulisty uderzył w dom. Wpadając przez dach przeleciał kilka centymetrów ode mnie. Byłem sparaliżowany przez kilkadziesiąt minut, a w domu nikogo więcej nie było, aby wezwać pomoc . Na szczęście ulewnym deszczem pożar ugasiła sama natura.
Dziś podczas popołudniowej burzy, prawdopodobnie tego samego typu piorun trafił w jego stodołę. Cała błyskawicznie i równo stanęła w ogniu. Wezwana na miejsce straż pożarna mogła tylko dogaszać pogorzelisko oraz zabezpieczać pozostałe budynki w gospodarstwie przez zapaleniem.
Spłonęła stodoła oraz znajdujące się w niej 400 bel suchego, świeżego siana. Uszkodzeniu uległ też stojący w pobliżu stodoły samochód dostawczy. Na szczęście nie ucierpieli ludzie ani zwierzęta gospodarskie. Od wysokiej temperatury życie prawdopodobnie straciły jedynie młode bociany, których gniazdo znajdowało się na dachu na sąsiednim budynku.
Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, iż gospodarz ubezpieczył swoje gospodarstwo, w tym także będącą do dziś w bardzo dobrym stanie, drewnianą stodołę. W akcji ratowniczej biorą udział strażacy z PSP w Gołdapi oraz z OSP w Grabowie. W tej chwili dogaszają pożar.













Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.