W Zespole Szkół Zawodowych w Gołdapi w jednej z klas na piętrze wybuchł pożar. Wezwani na miejsce strażacy bardzo szybko z nim poradzili, choć nie obyło się bez problemów. Ze szkoły na czas nie ewakuowała się bowiem jedna osoba. Kobiecie drogę do schodów odciął gęsty dym. Do jej ratowania trzeba było użyć samochód z podnośnikiem hydraulicznym. Tak w skrócie wyglądał przebieg dzisiejszych ćwiczeń straży pożarnej w ZSZ. Przeprowadzone zostały one na prośbę dyrekcji szkoły.

- To był sprawdzian dla personelu szkoły, czy potrafi prawidłowo przeprowadzić ewakuację w przypadku zagrożenia - mówi mł. kap. Andrzej Jabłoński, strażak uczestniczący w ćwiczeniach i jednocześnie je nadzorujący. - Jakiś czas temu pracownicy placówki przeszli bowiem teoretyczne szkolenie z tego zakresu.

Po ćwiczeniach strażacy wspólnie z dyrekcją szkoły podsumowali ich przebieg. Szczególny nacisk położony został na omówienie popełnionych błędów. Strażacy przedstawili też swoje sugestie zmian w otoczeniu budynków szkolnych, po wprowadzeniu których działania ratownicze mogłyby przebiegać jeszcze sprawniej.

Ćwiczenia prowadził dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Gołdapi kpt. Lech Olszewski, zaś do czasu przybycia straży dyrektor szkoły Mirosława Równa.


fot. PSP Gołdap


fot. Sandra Jasionowska