Służba Celna z drogowego przejścia granicznego w Gołdapi wczoraj i dziś „przewietrzała" swoje magazyny depozytowe z odebranego wcześniej przemytnikom alkoholu. Po okiem specjalnie powołanej komisji do miejskiej oczyszczalni ścieków trafiło łącznie 1005,4 litra różnego rodzaju trunków. Ich przepadek orzekł sąd.
- Przemyt alkoholu i papierosów, szczególnie ten drobny, mamy opanowany - mówi kierownik Oddziału Celnego w Gołdapi Marian Dobrzycki.
Obecna utylizacja alkoholu była pierwszą w tym roku. Poprzednia miała miejsce kilkanaście miesięcy temu. Pokazuje to, że alkohol nie jest towarem za często przemycanym na gołdapskiej granicy. Inaczej jest z papierosami.
- W tym roku wysłaliśmy do utylizacji dwa transporty papierosów - dodaje Marian Dobrzycki. - Kolejne czekają w magazynie.
W każdym transporcie wywożonych jest od 75 to 100 tysięcy paczek papierosów. Zanim jednak tak się stanie, o ich przepadku musi orzec sąd. Zazwyczaj trwa to kilka miesięcy. Do niedawna utylizacja papierosów odbywała się w kompostowni w Suwałkach. Teraz jednak trafiają one do IC w Olsztynie, a potem do spalarni.
Przemyt papierosów jest wykroczeniem (do 631 paczek włącznie) lub przestępstwem (pow. 631 paczek). W przypadku wykroczeń służba celna może przemytnika ukarać mandatem w wysokości od 132zł (przy próbie przemytu do 200 sztuk papierosów) do 2634zł (przy większych próbach). Do tego przemytnik musi pokryć koszty przechowywania papierosów w magazynach Służby Celnej do czasu potwierdzenia przez sąd ich przepadku (ok. 90zł za miesiąc). W przypadku przestępstw sprawy zawsze mają swój finał w sądzie. Ten, oprócz kary finansowej, wiezienia i przepadku zatrzymanego towaru, może też orzec o przepadku na rzecz skarbu państwa środka transportu, którym usiłowano dokonać przemytu. Zdaniem kierownika Oddziału Celnego w Gołdapi, kary te, a także publiczne niszczenie zatrzymanego towaru, skutecznie odstraszają większość osób przed próbą przemytu. Jednak nie działa to na wszystkich. Widać to choćby po statystyce. W pierwszym kwartale bieżącego roku Służba Celna w całym kraju zatrzymała ponad 160mln szt. przemycanych papierosów, z czego 7,3mln szt. znaleźli warmińsko-mazurscy celnicy.






Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.