13 października w godzinach wieczornych pracujący w Galwieciach na polu 15-latek został postrzelony z wiatrówki w głowę. Chłopak przewrócił się na ziemię i zalał krwią. Wezwane pogotowie odwiozło go do szpitala w Suwałkach. Okazało się, że strzelcem był jego rówieśnik, który bawił się bronią.

Zdarzeniem zajęła się gołdapska policja. Ustala między innymi, skąd nieletni posiadał wiatrówkę i dlaczego strzelał do kolegi. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie rodzinnym.