📷 goldap.info

Do niecodziennej, ale przede wszystkim szczęśliwie zakończonej sytuacji doszło 8 września na terenie powiatu gołdapskiego. Dzięki spostrzegawczości funkcjonariuszki po służbie udało się uniknąć szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej w lasach.

Około godziny 9 75-letni mężczyzna wyszedł z domu na grzyby. Gdy do godziny 15 nadal nie wrócił do miejsca zamieszkania, nie odbierał telefonu, a żona nie wiedziała, w którym lesie może przebywać, zaniepokojona kobieta postanowiła powiadomić służby. Funkcjonariusze wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi natychmiast rozpoczęli czynności związane ze zgłoszeniem zaginięcia.

W tym samym czasie doszło do przełomu. Sierżant sztabowa Ewelina Radziszewska, która właśnie skończyła służbę i prywatnym samochodem wracała do domu, zauważyła przy drodze pieszo-rowerowej starszego mężczyznę. Rozpoznała w nim zaginionego 75-latka, który w przeszłości był jej sąsiadem.

Policjantka bez wahania zatrzymała auto i podeszła do seniora. Po krótkiej rozmowie potwierdziło się, że to poszukiwany grzybiarz. Jak się okazało, mężczyzna podczas pobytu w lesie niechcący zatrzasnął telefon oraz kluczyki wewnątrz swojego samochodu. Nie mając możliwości wezwania pomocy ani kontaktu z rodziną, postanowił wrócić do domu pieszo.

Na szczęście 75-latkowi nic się nie stało. Był cały i zdrowy. Szybka i reakcja policjantki sprawiła, że sprawa zakończyła się bez konieczności angażowania dużych sił przeczesujących okoliczne lasy.

Udając się do lasu nie zapominajcie o naładowanym telefonie komórkowym i poinformowaniu bliskich o dokładnym rejonie spaceru.

Czytaj również inne wiadomości z kategorii "Na sygnale"