Zwykłe grzybobranie zamieniło się w akcję służb mundurowych. W sobotę przed południem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi otrzymał zgłoszenie, że w okolicy Boćwinki grzybiarz natrafił na niebezpieczne pamiątki z czasów II wojny światowej.
Na miejsce niezwłocznie skierowano funkcjonariusza z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Przeprowadzone oględziny potwierdziły przypuszczenia grzybiarza. Wstępnie ustalono, że były to pociski moździerzowe.
O zaistniałej sytuacji natychmiast poinformowano oficera dyżurnego jednostki wojskowej w Giżycku z prośbą o skierowanie na miejsce patrolu saperskiego. Do czasu przyjazdu specjalistów z wojska, rejon odnalezienia niebezpiecznych przedmiotów był zabezpieczany przez policjantów.
Po przybyciu saperów i podjęciu wskazanych pocisków, żołnierze przystąpili do szczegółowego sprawdzania pobliskiego terenu za pomocą specjalistycznego sprzętu. Przeszukanie przyniosło kolejne niebezpieczne znaleziska. Ujawniono jeszcze dwa niebezpieczne przedmioty. Łącznie koło Boćwinki podjęto cztery niewybuchy z okresu II wojny światowej: trzy pociski artyleryjskie oraz jeden pocisk do granatnika.
Policjanci apelują do mieszkańców oraz turystów o zachowanie szczególnej ostrożności, gdy natrafią na niewybuchy lub niewypały. Mimo upływu ponad ośmiu dekad od zakończenia II wojny światowej i widocznych śladów korozji, wciąż stanowią realne, śmiertelne zagrożenie. W przypadku natrafienia na jakikolwiek przedmiot przypominający amunicję czy militaria, pod żadnym pozorem nie należy go dotykać, przesuwać ani próbować przenosić. Miejsce znaleziska należy wyraźnie oznaczyć, oddalić się na bezpieczną odległość i niezwłocznie powiadomić służby pod numerem alarmowym 112.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.