Z powodu ataku zimy straż pożarna od samego rana ma dziś pełne ręce roboty. Zaczęło się o godzinie 6.30. W Regielach na trasie Kowale Oleckie - Gołdap kierowca ciężarowego MANa zjechał na pobocze i zawisł na skarpie.

- Jechałem w kierunku Gołdapi - mówi kierowca ciężarówki. - Nagle zauważyłem, że przede mną na drogę wali sie drzewo. Niestety, nie mogłem odbić na lewą stronę jezdni, bo z przeciwka jechał samochód osobowy. Zacząłem więc ostro hamować i zjechałem na pobocze.

Mężczyzna miał dużo szczęścia. Ciężarówka zawisła na skarpie i bardzo powoli zsuwała się. Przybyli na miejsce strażacy zaczepili linę do samochodu i o drzewo po przeciwnej stronie drogi. W ten sposób zabezpieczyli ciężarówkę przed dalszym obsuwaniem i ewentualnym przewróceniem. Przez kilka godzin droga nr 65 była zablokowana. Policja zorganizowała objazd przez Wilkasy. Ruch wrócił do normy dopiero, gdy wezwany dźwig postawił auto ponownie na drodze.

Około godziny 11 w Jurkiszkach doszło do wypadku drogowego. Kierowca Opla Vectry nie dostosował prędkości do panujących warunków, wpadł w poślizg, zjechał do rowu i dachował. Podróżujące autem soby, w tym małe dziecko, zostały odwiezione do szpitala.

Do godziny 16.00 strażacy wyjeżdżali też 15 razy do usuwania połamanych drzew, które tarasowały drogi. Prawdopodobnie w godzinach wieczornych będą kolejne zgłoszenia. Sytuacja jest tak trudna, że w straży pożarnej ogłoszony został stan podwyższonej gotowości bojowej.

- Oznacza to, że strażacy mający akurat dzień wolny znajdują się do dyspozycji pod telefonem - wyjaśnia Lech Olszewski, dowódca JRG PSP w Gołdapi. - W razie potrzeby w bardzo krótkim czasie są gotowi stawić się w komendzie i wyruszyć do działań.

Sytuacja pogodowa w północnej Polsce jest bardzo trudna. W wielu miejscach istnieje zagrożenie powodzią. Z tego też powodu z Gołdapi do Olsztyna oddelegowane zostały 2 samochody bojowe straży pożarnej oraz 6 strażaków. Włączeni w skład Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obwodowej będą zabezpieczać teren przed powodziami i ewentualnie pomagać usuwać jej skutki.

fot. Jacek Rakowski

fot. KPP Gołdap