Z powodu ataku zimy straż pożarna od samego rana ma dziś pełne ręce roboty. Zaczęło się o godzinie 6.30. W Regielach na trasie Kowale Oleckie - Gołdap kierowca ciężarowego MANa zjechał na pobocze i zawisł na skarpie.
- Jechałem w kierunku Gołdapi - mówi kierowca ciężarówki. - Nagle zauważyłem, że przede mną na drogę wali sie drzewo. Niestety, nie mogłem odbić na lewą stronę jezdni, bo z przeciwka jechał samochód osobowy. Zacząłem więc ostro hamować i zjechałem na pobocze.
Mężczyzna miał dużo szczęścia. Ciężarówka zawisła na skarpie i bardzo powoli zsuwała się. Przybyli na miejsce strażacy zaczepili linę do samochodu i o drzewo po przeciwnej stronie drogi. W ten sposób zabezpieczyli ciężarówkę przed dalszym obsuwaniem i ewentualnym przewróceniem. Przez kilka godzin droga nr 65 była zablokowana. Policja zorganizowała objazd przez Wilkasy. Ruch wrócił do normy dopiero, gdy wezwany dźwig postawił auto ponownie na drodze.
Około godziny 11 w Jurkiszkach doszło do wypadku drogowego. Kierowca Opla Vectry nie dostosował prędkości do panujących warunków, wpadł w poślizg, zjechał do rowu i dachował. Podróżujące autem soby, w tym małe dziecko, zostały odwiezione do szpitala.
Do godziny 16.00 strażacy wyjeżdżali też 15 razy do usuwania połamanych drzew, które tarasowały drogi. Prawdopodobnie w godzinach wieczornych będą kolejne zgłoszenia. Sytuacja jest tak trudna, że w straży pożarnej ogłoszony został stan podwyższonej gotowości bojowej.
- Oznacza to, że strażacy mający akurat dzień wolny znajdują się do dyspozycji pod telefonem - wyjaśnia Lech Olszewski, dowódca JRG PSP w Gołdapi. - W razie potrzeby w bardzo krótkim czasie są gotowi stawić się w komendzie i wyruszyć do działań.






fot. Jacek Rakowski






fot. KPP Gołdap
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.