41-latek był przekonany, że potencjalny kupiec jest szczerze zainteresowany wystawionym przez niego przedmiotem. Stracił 10 tysięcy złotych.
Zanim zdecydujesz się na sprzedaż towaru poprzez portal aukcyjny bądź portal społecznościowy zapoznaj się z procedurą działania kupna i sprzedaży. Nigdy nie działaj pod wpływem chwili i emocji i zawsze stosuj zasadę ograniczonego zaufania. Ofiarą może stać się nie tylko kupujący, ale również sprzedawca.
41-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego na jednym z portali społecznościowych wystawił ogłoszenie dotyczące sprzedaży. Po chwili sprzedający otrzymał prywatną wiadomość od potencjalnego kupca. Osoba zainteresowana przedmiotem wysłała mężczyźnie link, który miał pomóc w weryfikacji zamówienia i potwierdzeniu dostawy. Sprzedający kliknął w nieznany link, a następnie na stronie łudząco przypominającej stronę banku wprowadził swoje dane i zalogował się do swojej bankowości internetowej. W rezultacie stracił 10 tysięcy złotych.
Po raz kolejny policja przestrzega i przypomina: nie klikajcie w nieznane linki! Pamiętajcie, że nawet podczas sprzedaży w internecie możecie stać się ofiarą oszustwa. Oszuści wysyłają sprzedawcom linki, które mają potwierdzić sprzedaż wystawionej rzeczy. W rzeczywistości są one przekserowaniem do stron bankowości. Logując się na fałszywych stronach możecie stracić dostęp do konta. Poświęćcie kilka sekund na zweryfikowanie, jaką transakcję macie zaakceptować. Może to was uratować przed utratą pieniędzy. Zachowajcie rozwagę podczas korzystania z portali sprzedażowych.
✍️ na podstawie komunikatu KPP w Gołdapi
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.
W minioną sobotę podczas kontroli drogowych we Wróblu policjanci zareagowali m.in. na dwa skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Obie interwencje zakończyły się zatrzymaniem praw jazdy.
Nietypowy finał interwencji domowej w gminie Dubeninki. Policjanci wezwani do uciążliwego mężczyzny, który dobijał się do drzwi mieszkania swojej partnerki, szybko ustalili, że 32-latek nie powinien przebywać na wolności.
Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy za znaczne przekroczenie prędkości poza obszarem zabudowanym. Do zdarzenia doszło w poniedziałek. To pierwsze takie zdarzenie po nowelizacji przepisów.
Policjanci z Gołdapi przeprowadzili wzmożone działania na drogach powiatu. Większość kierowców wykazała się odpowiedzialnością, ale nie wszyscy. Jeden z kierujących wsiadł za kółko "na podwójnym gazie", a inny stracił uprawnienia przez niedopatrzenie.