Kobieta chciała pozbyć się partnera z jego własnego mieszkania, więc zawiadomiła policję, że partner się awanturuje. Ostatecznie sama trafiła na noc do policyjnej celi.
W poniedziałek około godziny 20 47-letnia kobieta skontaktowała się z oficerem dyżurnym gołdapskiej jednostki policji. Poprosiła o skierowanie patrolu do jednego z mieszkań na terenie Gołdapi do awanturującego się jej partnera. Na miejsce zdarzenia natychmiast wysłano policjantów prewencji. W mieszkaniu mundurowi zastali zupełnie inny obraz niż ten opisywany przez kobietę. Okazało się, że 47-latka jest kompletnie pijana i nie potrafiła logicznie uzasadnić, dlaczego zgłosiła interwencję. Była pobudzona i agresywna w stosunku do swojego partnera. Odmówiła podania swoich danych osobowych oraz nie wykonywała poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy. Ostatecznie niezadowolona z obrotu spraw kobieta przyznała, że chciała pozbyć się partnera z mieszkania, które jest jego własnością. W efekcie to zgłaszająca trafiła do policyjnej celi do wytrzeźwienia, a następnego dnia została ukarana mandatami karnymi w wysokości 1500 złotych.
Przypominamy!
W przypadku bezpodstawnego wezwania policji na interwencję należy liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń osoby, które w sposób nieodpowiedzialny wzywają służby, popełniają wykroczenia zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
✍️ KPP w Gołdapi
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.