Kobieta chciała pozbyć się partnera z jego własnego mieszkania, więc zawiadomiła policję, że partner się awanturuje. Ostatecznie sama trafiła na noc do policyjnej celi.
W poniedziałek około godziny 20 47-letnia kobieta skontaktowała się z oficerem dyżurnym gołdapskiej jednostki policji. Poprosiła o skierowanie patrolu do jednego z mieszkań na terenie Gołdapi do awanturującego się jej partnera. Na miejsce zdarzenia natychmiast wysłano policjantów prewencji. W mieszkaniu mundurowi zastali zupełnie inny obraz niż ten opisywany przez kobietę. Okazało się, że 47-latka jest kompletnie pijana i nie potrafiła logicznie uzasadnić, dlaczego zgłosiła interwencję. Była pobudzona i agresywna w stosunku do swojego partnera. Odmówiła podania swoich danych osobowych oraz nie wykonywała poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy. Ostatecznie niezadowolona z obrotu spraw kobieta przyznała, że chciała pozbyć się partnera z mieszkania, które jest jego własnością. W efekcie to zgłaszająca trafiła do policyjnej celi do wytrzeźwienia, a następnego dnia została ukarana mandatami karnymi w wysokości 1500 złotych.
Przypominamy!
W przypadku bezpodstawnego wezwania policji na interwencję należy liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń osoby, które w sposób nieodpowiedzialny wzywają służby, popełniają wykroczenia zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
✍️ KPP w Gołdapi
Za umyślne bezpodstawne wezwanie służb 66-letni mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.
Dzięki czujności świadka i szybkiej interwencji policji do policyjnego aresztu trafił 30-letni mężczyzna, który uszkodził samochód na parkingu.
W tym tygodniu policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi otrzymali kolejne zgłoszenia dotyczące oszustw. Dwa z nich dotyczyły oszustwa metodą "na BLIK".
Około godziny 8 na drodze wojewódzkiej 650 pomiędzy Marcinowem a Grabowem kierujący osobowym volvo nie zachował należytej ostrożności podczas kierowania, wpadł w poślizg i zjechał do przydrożnego rowu.
W minioną sobotę przed południem na ulicy Warszawskiej w Gołdapi wywróciła się ciężarówka. Utrudnienia w ruchu trwały kilka godzin.
Kolejnego nieodpowiedzialnego rowerzystę zatrzymali w czwartek gołdapscy policjanci. Mężczyzna wydmuchał 0,7 promila alkoholu.
Senior z powiatu gołdapskiego chcąc zainwestować w akcje spółki paliwowej, stracił prawie dwieście tysięcy złotych.
Volkswagen passat uderzył w drzewo przy drodze wojewódzkiej. Osoba kierująca porzuciła samochód i oddaliła się z miejsca zdarzenia.
Policjanci zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który usłyszał zarzut kradzieży hulajnogi elektrycznej, do którego się przyznał. Za popełniony czyn grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Kierowca był nietrzeźwy, jechał samochodem bez tylnej szyby, dodatkowo nie zatrzymał się przed skrzyżowaniem mimo znaku STOP. 46-latek za wykroczenia został ukarany mandatami, za przestępstwo kierowania pod wpływem alkoholu odpowie przed sądem
2 listopada o godzinie 11 na drodze szutrowej między Grygieliszkami a Janami doszło do wypadku drogowego.
W piątek gołdapscy policjanci zatrzymali kolejne dwie osoby ukrywające się przed organami ścigania. Zatrzymani to mieszkańcy powiatu w wieku 47 i 49 lat.
Pobocze drogi nie wytrzymało ciężaru ciągnika siodłowego i naczepy. Zestaw się przewrócił.
Kobieta została ukarana mandatem za bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy policji. 61-latka zgłosiła, że partner grozi jej pobiciem. Prawda była jednak inna.
Do wypadku doszło wczoraj na drodze powiatowej między Grabowem a Wilkasami. Jedna osoba został przewieziona do szpitala.