Jeśli po wystawieniu przedmiotu na sprzedaż potencjalny kupiec poleca ci kliknąć w nadesłany link - uważaj! To jest oszustwo! Jeśli osoba zainteresowana przedmiotem kontaktuje cię z firmą kurierską i rzekomy przewoźnik prosi o kody BLIK celem autoryzacji transakcji - uważaj! To jest oszustwo!
Do gołdapskich policjantów zgłosił się 40-latek, który został oszukany w sieci. Mężczyzna na jednym z portali społecznościowych wystawił atrakcyjne ogłoszenie dotyczące sprzedaży sprzętu AGD. Po chwili mieszkaniec powiatu gołdapskiego otrzymał prywatną wiadomość od potencjalnego kupca. Osoba zainteresowana przedmiotem wysłała mężczyźnie link, który miał pomóc w weryfikacji zamówienia i potwierdzenia dostawy. Sprzedający kliknął w ów link i uzupełnił formularz swoimi danymi. W niedługim czasie z 40-latkiem skontaktował się telefonicznie pracownik firmy kurierskiej. Przewoźnik poprosił sprzedającego o kody BLIK celem sfinalizowania zamówienia. Kurier zapewniał, że jest to niezbędne do tego, aby przyjąć zlecenie odbioru sprzętu AGD i przewiezienia go pod wskazany adres. Wkrótce po tym kontakt z potencjalnym kupcem urwał się. 40-latek zorientował się, że został oszukany i stracił 6000 złotych.
Po raz kolejny przestrzegamy i przypominamy: nie klikajmy w nieznane linki i nie wysyłajmy kodów BLIK! Poświęćmy czas na zweryfikowanie, jaką transakcję mamy zaakceptować. Może to uratować nas przed utratą pieniędzy. Zachowajmy rozwagę podczas korzystania z portali sprzedażowych.
✍️ KPP w Gołdapi
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.
W minioną sobotę podczas kontroli drogowych we Wróblu policjanci zareagowali m.in. na dwa skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Obie interwencje zakończyły się zatrzymaniem praw jazdy.
Nietypowy finał interwencji domowej w gminie Dubeninki. Policjanci wezwani do uciążliwego mężczyzny, który dobijał się do drzwi mieszkania swojej partnerki, szybko ustalili, że 32-latek nie powinien przebywać na wolności.
Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy za znaczne przekroczenie prędkości poza obszarem zabudowanym. Do zdarzenia doszło w poniedziałek. To pierwsze takie zdarzenie po nowelizacji przepisów.
Policjanci z Gołdapi przeprowadzili wzmożone działania na drogach powiatu. Większość kierowców wykazała się odpowiedzialnością, ale nie wszyscy. Jeden z kierujących wsiadł za kółko "na podwójnym gazie", a inny stracił uprawnienia przez niedopatrzenie.