Nie żyje 69-letni mieszkaniec gminy Gołdap, który w miniony wtorek uczestniczył w wypadku na drodze Włosty - Skocze.
Mężczyzna po trafieniu do szpitala został przebadany i z niego wypisany. W sobotę źle się poczuł. Wezwane zostało pogotowie ratunkowe, jednak mężczyzny nie udało się uratować. Prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma dać odpowiedź, czy śmierć nastąpiła na skutek obrażeń odniesionych w wypadku czy też z innych przyczyn.
Do zderzenia toyoty i forda doszło 25 czerwca po godzinie 9 na drodze między Włostami a Skoczami. Toyotą jechali Francuzi zapoznając się z trasą rajdu 80 Rajdu Polski. Z przeciwnej strony podróżowali mieszkańcy gminy Gołdap. W wyniku wypadku wszystkie cztery osoby uczestniczące w zdarzeniu trafiły do szpitali. Dwie zostały przetransportowane śmigłowcami LPR, dwie karetkami pogotowia. Na razie nie zostało jeszcze ustalone, kto zawinił. Dochodzenie trwa.
O planowanych tego dnia przejazdach ekip rajdowych na tym odcinku drogi nie było publicznej informacji, nie miały jej też lokalne służby. Informacje o tym mieli uzyskać dzień wcześniej tylko niektórzy mieszkańcy przyległych do drogi nieruchomości. Droga Włosty - Skocze na czas przejazdów ekip rajdowych nie była w żaden sposób zabezpieczona lub oznakowana (nie jest to wymagane, zapoznawanie się z trasą przez ekipy rajdowe odbywa się w normalnym ruchu ulicznym).

Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.