Nie żyje 69-letni mieszkaniec gminy Gołdap, który w miniony wtorek uczestniczył w wypadku na drodze Włosty - Skocze.
Mężczyzna po trafieniu do szpitala został przebadany i z niego wypisany. W sobotę źle się poczuł. Wezwane zostało pogotowie ratunkowe, jednak mężczyzny nie udało się uratować. Prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok, która ma dać odpowiedź, czy śmierć nastąpiła na skutek obrażeń odniesionych w wypadku czy też z innych przyczyn.
Do zderzenia toyoty i forda doszło 25 czerwca po godzinie 9 na drodze między Włostami a Skoczami. Toyotą jechali Francuzi zapoznając się z trasą rajdu 80 Rajdu Polski. Z przeciwnej strony podróżowali mieszkańcy gminy Gołdap. W wyniku wypadku wszystkie cztery osoby uczestniczące w zdarzeniu trafiły do szpitali. Dwie zostały przetransportowane śmigłowcami LPR, dwie karetkami pogotowia. Na razie nie zostało jeszcze ustalone, kto zawinił. Dochodzenie trwa.
O planowanych tego dnia przejazdach ekip rajdowych na tym odcinku drogi nie było publicznej informacji, nie miały jej też lokalne służby. Informacje o tym mieli uzyskać dzień wcześniej tylko niektórzy mieszkańcy przyległych do drogi nieruchomości. Droga Włosty - Skocze na czas przejazdów ekip rajdowych nie była w żaden sposób zabezpieczona lub oznakowana (nie jest to wymagane, zapoznawanie się z trasą przez ekipy rajdowe odbywa się w normalnym ruchu ulicznym).

32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.
W minioną sobotę podczas kontroli drogowych we Wróblu policjanci zareagowali m.in. na dwa skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Obie interwencje zakończyły się zatrzymaniem praw jazdy.
Nietypowy finał interwencji domowej w gminie Dubeninki. Policjanci wezwani do uciążliwego mężczyzny, który dobijał się do drzwi mieszkania swojej partnerki, szybko ustalili, że 32-latek nie powinien przebywać na wolności.
Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy za znaczne przekroczenie prędkości poza obszarem zabudowanym. Do zdarzenia doszło w poniedziałek. To pierwsze takie zdarzenie po nowelizacji przepisów.
Policjanci z Gołdapi przeprowadzili wzmożone działania na drogach powiatu. Większość kierowców wykazała się odpowiedzialnością, ale nie wszyscy. Jeden z kierujących wsiadł za kółko "na podwójnym gazie", a inny stracił uprawnienia przez niedopatrzenie.
Gołdapscy policjanci podczas kontroli drogowej ustalili, że zatrzymany kierujący jest osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności.
Kontrola drogowa przeprowadzona przez policjantów doprowadziła do zatrzymania 41-letniego obywatela Ukrainy, który nielegalnie przebywał na terytorium Polski. Wpadł przez niezapięte pasy bezpieczeństwa.
4 marca gołdapscy policjanci przeprowadzili kolejną edycję działań pn. "Niechronieni Uczestnicy Ruchu Drogowego", skupiając się na ochronie najbardziej narażonych uczestników ruchu: pieszych i rowerzystów.