GOŁDAP. 12 stycznia o godzinie 5.30 na parkingu przy sklepie na ul. Mazurskiej 21-letni Mariusz T. cofając Seatem Toledo uderzył w VW Passata. Sprawca kolizji został przez policję pouczony o obowiązku zachowania ostrożności podczas wykonywania manewrów cofania.
GOŁDAP. 13 stycznia o godzinie 9.00 na skrzyżowaniu ulicy Okrężnej i Żeromskiego kierująca VW Polo 57-letnia Małgorzata B. wymusiła pierwszeństwo przejazdu i uderzyła w VW Golfa. Sprawczyni została ukarana mandatem w wysokości 500zł i 6 punktami karnymi.
GOŁDAP. 13 stycznia o godzinie 12.00 na ulicy 1 Maja 49-letni Janusz N. kierując VW Golfem nie dostosował prędkości do warunków na drodze i uderzył w jadącego przed nim VW Passata. Sprawca kolizji został ukarany 250zł mandatem i 6 punktami.
GOŁDAP. 12 stycznia o godzinie 0.35 mieszkańcy bloku przy Partyzantów poinformowali dyżurnego policji, że ktoś rozpalił ognisko w piwnicy ich budynku. Wezwane służby ratownicze ugasiły ogień. Policjanci zatrzymali zaś 58-letniego Józefa S., sprawcę zdarzenia. Po spisaniu danych został puszczony wolno. Trzy godziny później policjanci ponowienie zostali tu wezwani na interwencję. Tym razem Józef S. rozpalił ognisko na zewnątrz, tuż przy ścianie budynku. Ogień został ugaszony, a policjanci ponownie spisali mężczyznę. W tej chwili prowadzone jest postępowanie, które ma odpowiedzieć na pytanie, czy Józef S. swoim postępowaniem naraził mieszkańców bloku na utratę zdrowia lub życia. Jak się okazało w ciągu dnia, mężczyzna w nocy włamał się też do Poloneza swojego syna. Wyłamując pokrywę silnika ukradł akumulator.
Józef S. jest dobrze znany gołdapskiej policji, między innymi z ostatnich kilku włamań do samochodów czy też kradzieży sklepowych. Był też notowany za znęcanie się nad rodziną. Niestety, złożony przez policję po kradzieżach samochodowych wniosek o tymczasowe aresztowanie nie został uwzględniony. Funkcjonariusze zapewniają, że ponownie wystąpią o jego zastosowanie wobec Józefa S.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.