Zatrzymany został kierowca ciągnika rolniczego, który pojazdem z przyczepą i dużym ładunkiem jechał drogą krajową mając 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Omal nie doprowadził do kolizji.
Wczoraj około godziny 15 oficer dyżurny gołdapskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie dotyczące kierowcy ciągnika rolniczego w Pogorzeli, który według zgłaszającego może znajdować się pod działaniem alkoholu. Na miejsce natychmiast pojechał patrol prewencji.
Funkcjonariusze wstępnie ustalili, że kierujący ciągnikiem stworzył zagrożenie kierującej osobowym seatem, zmuszając ją do gwałtownego hamowania. Do traktora podczepiona była przyczepa z dużym i ciężkim ładunkiem. Kierująca osobówką nie pozwoliła mężczyźnie kontynuować jazdy i wezwała na miejsce policję. Mundurowi skontrolowali stan trzeźwości prowadzącego ciągnik. Okazało się, że nieodpowiedzialny 39-latek zdecydował się na jazdę zestawem pojazdów mając 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Dodatkowo policjanci ustalili, że nie posiada on uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi, a ciągnik nie ma aktualnych badań technicznych.
Teraz ze swojego zachowania mężczyzna będzie tłumaczył się przed sądem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Na pochwałę zasługuje postawa zgłaszającej, która uniemożliwiła dalszą jazdę nietrzeźwemu kierowcy.
✍️ KPP w Gołdapi
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.