Zapadł wyrok w sprawie poparzenia małej dziewczynki w grudniu 2021 roku. Donosi o tym dziś dziennik „Fakt” na swojej stronie internetowej. Jak możemy przeczytać w artykule: „sąd w Suwałkach uznał, że matka nie zrobiła tego specjalnie i skazał ją na 4 lata więzienia (...) Jej partner został skazany na łączną karę 2 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności, miał jeszcze odrębną sprawę z powodu niepłacenia alimentów.”.
Cały artykuł dostępny jest tutaj.
6 grudnia 2021 roku OPS w Gołdapi otrzymał informacje, że w jednym z domów w Gołdapi jest dziecko, które może potrzebować pomocy. Pracownicy socjalni niezwłocznie udali się we wskazane miejsce. Zgłoszenie się potwierdziło. Zastali poparzoną małą dziewczynkę. Niezwłocznie powiadomili policję oraz pogotowie ratunkowe. Dziecko trafiło do szpitala. Do zdarzenia doszło prawdopodobnie kilka dni wcześniej. Z nieznanych powodów opiekunowie nie udali się jednak z dzieckiem do lekarza.
Śledztwo w tej sprawie było prowadzone pod nadzorem oleckiej prokuratury.
Na temat rodziny, u której doszło do tego zdarzenia, do Ośrodka Pomocy Społecznej w Gołdapi wcześniej nie wpływały żadne informacje, że może tam dziać się coś niedobrego. Pierwsza informacja wpłynęła dopiero 6 grudnia 2021r. i pracownicy socjalni natychmiast podjęli działania. Również Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gołdapi nie miało żadnych zgłoszeń o nieprawidłowościach.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.