Pierwszą osobę poszukiwaną gołdapscy policjanci zatrzymali 7 maja o godzinie 9:00. Wtedy to patrolując park w centrum w Gołdapi funkcjonariusze zauważyli znanego z wcześniejszych interwencji mężczyznę. Mundurowi posiadali informację, że ma on zasądzony wyrok do odbycia kary pozbawienia wolności. Niezwłocznie zatrzymali 41-latka, który trafił do policyjnego aresztu.
Tego samego dnia około godziny 11 policjanci w trakcie czynności służbowych pojechali sprawdzić adres zamieszkania poszukiwanego 36-latka, który ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary czterech miesięcy pozbawienia wolności. Okazało się, że tym razem mężczyzna przebywał w domu. Mundurowi zatrzymali 36-latka. Następnego dnia obaj poszukiwani mężczyźni zostali odwiezieni do aresztu śledczego, gdzie odbędą zasądzone kary.
8 maja kilka minut po godzinie 22 na listę osób zatrzymanych trafił 30-latek. Mężczyzna sam zwrócił na siebie uwagę mundurowych, ponieważ na widok radiowozu zaczął uciekać. Policjanci po krótkim pościgu zatrzymali go. Sprawdzili jego dane w systemie informatycznym i okazało się, że jest on poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. 30-latek miał jednak dużo więcej na sumieniu. Policjanci zauważyli nerwowe zachowanie zatrzymanego. Ich uwadze nie umknęło również to, że mężczyzna w ostatniej chwili przed zatrzymaniem odrzucił jakiś przedmiot. Funkcjonariusze szybko znaleźli pakunek, w którym znajdowało się pięć strunowych woreczków z białym proszkiem. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Jeszcze tego samego dnia gołdapscy kryminalni przeszukali mieszkanie zatrzymanego. W trakcie sprawdzania pomieszczeń funkcjonariusze znaleźli kolejne woreczki strunowe z zawartością białego proszku i suszu roślinnego oraz wagę. Zabezpieczone substancje zostaną poddane szczegółowej ekspertyzie. Za przestępstwo posiadania środków odurzających grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
KPP w Gołdapi
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.