5 maja kilka minut po godzinie pierwszej gołdapscy policjanci podczas patrolowania Gołdapi zauważyli osobowego volkswagena. Kierujący pojazdu zwrócił na siebie uwagę funkcjonariuszy nieostrożną jazdą. Często przekraczał środkową oś jezdni. Wzbudziło to podejrzenie, że kierowca może znajdować się pod działaniem alkoholu. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać pojazd do kontroli drogowej. Nakazali to przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierujący nie zastosował się do dawanych sygnałów i gwałtownie przyspieszył. Uciekinier skierował się w stronę obwodnicy, a następnie w kierunku granicy państwa. Podczas dalszej jazdy próbował skrócić drogę i jazdę zakończył w polu, gdzie porzucił pojazd i próbował oddalić się pieszo. Policjanci podjęli za nim pościg i szybko obezwładnili mężczyznę. Mundurowi ustalili, że powodem ucieczki był stan, w jakim się znajdował. 44-latek miał blisko 2 promile alkoholu w jego organizmie. Policjanci ustalili również, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Dodatkowo w trakcie niebezpiecznej jazdy mężczyzna wielokrotnie łamał przepisy drogowe, czym stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
44-latek trafił do policyjnego aresztu do wyjaśnienia sprawy. Następnego dnia w trakcie czynności procesowych usłyszał zarzuty. Teraz za popełnione przestępstwa będzie odpadał przed sądem. Grozi mu kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.
KPP w Gołdapi
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.