Wczoraj przed godziną 20 obok stojącego przy drodze krajowej nr 65 patrolu policyjnego przejechały w kierunku Gołdapi honda accord i bardzo blisko za nią mercedes sprinter. Wzrok policjantów przykuła zarówno bliska odległość między pojazdami, jak i niecodzienny widok busa, bowiem na znajdujących się na jego dachu pomarańczowych światłach ostrzegawczych nałożone były „skarpety” zasłaniające te światła. Funkcjonariusze postanowili pojechać za mercedesem i zatrzymać go sprawdzić. Okazało się to jednak trudne. Osoba za kierownicą busa jechała w taki sposób, aby uniemożliwić wyprzedzenie przez radiowóz, jednocześnie nie reagowała na żadne sygnały dawane przez policjantów. W Kozakach honda jak i mercedes skręciły z drogi krajowej w lewo.
W Zatykach, po około 4 kilometrach pościgu, mercedes niespodziewanie zatrzymał się w poprzek drogi. Honda pojechała dalej. Za kierownicą mercedesa sprintera siedziała 24-letnia kobieta. Była trzeźwa, a pojazd nie widniał w policyjnej bazie jako kradziony. Z przodu busa była zaczepiona urwana linka holownicza, co może wskazywać, że był holowany przez hondę. Samochód jednak dał się uruchomić.
Co było powodem niezatrzymania się do kontroli przez kierującą mercedesem oraz dlaczego kierowca hondy odjechał, ustali policyjne dochodzenie.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.