Kolizje parkingowe nie są niczym nadzwyczajnym, co jakiś czas się zdarzają. Szkody zwykle nie są wielkie, a kierowcy dogadują się bez udziału policji. Niestety są też sytuacje, gdy sprawcy uciekają. Czasem jednak jest tak, że dogadać się nie da i taka właśnie sytuacja miała miejsce dzisiaj około 16:00 na parkingu pod Lidlem. A to dlatego, że w parkingowej kolizji uczestniczył... policyjny radiowóz.
Kierująca osobowym volkswagenem zaczęła manewr cofania z miejsca parkingowego. W tym samym momencie za nią pojawił się policyjny radiowóz. Kobieta nie zauważyła go i uderzyła. Jej samochód nie miał praktycznie widocznych śladów kolizji, radiowóz został zarysowany. Zgodnie z policyjną procedurą, na miejsce został wezwany drugi patrol. Przebadał on oboje kierowców na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, oboje byli trzeźwi. Na miejscu zdarzenia musiał też pojawić się przełożony kierowcy radiowozu.
Sprawczyni kolizji została ukarana mandatem karnym w wysokości 50 złotych, nie otrzymała punków karnych. Zdarzenia miało bowiem miejsce poza drogą publiczną.
Warto zauważyć, że na parkingu przy Lidlu o kolizję jest nietrudno. To dlatego, że wielu kierowców poruszając się po nim zapomina o tym, kto ma pierwszeństwo i o tzw. zasadzie prawej ręki, wymuszając tym samym pierwszeństwo na innych uczestnikach ruchu.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi zatrzymali dziś 45-letniego mężczyznę, który od dłuższego czasu ukrywał się przed organami ścigania.
Mężczyzna jechał rowerem niezbyt pewnie, co nie umknęło uwadze policjantów. Ile alkoholu miał w organizmie, wskaże dopiero wynik badania krwi.
Nawet 30 tysięcy grzywny grozi 73-latkowi, który kierował Aixamem nie mając do tego uprawnień. Został on zatrzymany przez policję wczoraj pod wieczór w Gołdapi.
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.