Kolizje parkingowe nie są niczym nadzwyczajnym, co jakiś czas się zdarzają. Szkody zwykle nie są wielkie, a kierowcy dogadują się bez udziału policji. Niestety są też sytuacje, gdy sprawcy uciekają. Czasem jednak jest tak, że dogadać się nie da i taka właśnie sytuacja miała miejsce dzisiaj około 16:00 na parkingu pod Lidlem. A to dlatego, że w parkingowej kolizji uczestniczył... policyjny radiowóz.

Kierująca osobowym volkswagenem zaczęła manewr cofania z miejsca parkingowego. W tym samym momencie za nią pojawił się policyjny radiowóz. Kobieta nie zauważyła go i uderzyła. Jej samochód nie miał praktycznie widocznych śladów kolizji, radiowóz został zarysowany. Zgodnie z policyjną procedurą, na miejsce został wezwany drugi patrol. Przebadał on oboje kierowców na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, oboje byli trzeźwi. Na miejscu zdarzenia musiał też pojawić się przełożony kierowcy radiowozu.

Sprawczyni kolizji została ukarana mandatem karnym w wysokości 50 złotych, nie otrzymała punków karnych. Zdarzenia miało bowiem miejsce poza drogą publiczną.

Warto zauważyć, że na parkingu przy Lidlu o kolizję jest nietrudno. To dlatego, że wielu kierowców poruszając się po nim zapomina o tym, kto ma pierwszeństwo i o tzw. zasadzie prawej ręki, wymuszając tym samym pierwszeństwo na innych uczestnikach ruchu.

 

Jesteśmy na Google News - obserwuj nas!