Na portalu pomagam.pl pojawiła się zbiórka, której organizator(ka) podpisująca się jako „Ewelina Ewelina” zbiera pieniądze na rzecz poparzonej dwa miesiące temu w Gołdapi małej Julii. Zbiórki, z którą nie ma nic wspólnego ani PCPR w Gołdapi, ani rodzina zastępcza, u której dziecko się znajduje.
Na początku grudnia w Gołdapi doszło to zdarzenia, w wyniku którego poparzona została mała dziewczynka. Ze względu na jego okoliczności, decyzją sądu matka i jej partner aresztowani zostali na 3 miesiące. Sąd rodzinny zdecydował, że po wyjściu ze szpitala poparzona dziewczynka trafi pod opiekę rodziny zastępczej. Tam też od razu trafiła jej starsza siostra.
Mała Julka od kilku tygodni jest już w rodzinie zastępczej. Czuje się bardzo dobrze, jest wesoła i zdrowa. Na twarzy nie ma żadnych śladów po poparzeniu, nie ma problemu też ze wzrokiem. Niewielkie ślady po poparzeniu są jeszcze widoczne na jej ciele. Dziewczynka co pewien czas pojawia się na kontroli lekarskiej.
W tym tygodniu na portalu pomagam.pl pojawiła się zbiórka, która według opisu jest na rzecz Julki. W treści opisu pojawiły się informacje, które są ogólnie dostępne w mediach, dodana jest też nieprawdziwa informacja, jakoby dziewczynki często chorowały. Do tego całość uzupełniona jest drastycznym zdjęciem poparzonej Julki, które ktoś zrobił w grudniu i udostępnił w internecie.
W sprawie ewentualnej organizacji zbiórki nikt nie kontaktował się z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Gołdapi. Rodzina zastępcza słyszała o planach jej organizacji, bo nieznana osoba wcześniej odezwała się przez komunikator internetowy, by porozmawiać o Julce. Gdy zbiórka został utworzona, rodzina próbowała skontaktować się z tą osobą i poprosić o jej zamknięcie. Osoba ta w żaden sposób już nie zareagowała. Nic nie odpisała, ani też nie zamknęła zbiórki.
W związku z tym, że istnieje podejrzenie, że zbiórka może być oszustwem, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gołdapi powiadomiło dziś o całej sytuacji policję.
AKTUALIZACJA 2022-02-19 12:40
Na redakcyjną skrzynkę otrzymaliśmy email od organizatorki zbiórki. Oto jego treść:
Dzien dobry ,
pisze do redakcji w sprawie zbiórki na rzecz Juli .Mam naimie Ewelina *** i to ja utworzyłam tą zbiórkę. Bardzo przepraszam , nie wiedziałam że bedzie to tak wyglądało . Chciałam dobrze i nie chciałam nikogo oszukac . Pieniązki miały zostać w całości przekazana na rzecz dzieci . Zbiórkę skasowałam a wszystkie zebrane pieniązki zostały przekazane do zwrócenia wszytskim wpłacającym . Przepraszam bardzo za kłopot wynikniety z tego nieporozumienia . Nie zdążyłam dodac odpowiednich dokumentów potwierdzajacych moją uczciwosć. miałam kontakt z rodziną zastepcza . Nie chciałam przywłaszczyć tych pieniążków dla siebie . Jeszcze raz bardzo przepraszam .
z powazaniem
Ewelina ***
Email przekazaliśmy PCPR w Gołdapi. Zbiórka jest już niedostępna.
Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.
W minioną sobotę podczas kontroli drogowych we Wróblu policjanci zareagowali m.in. na dwa skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Obie interwencje zakończyły się zatrzymaniem praw jazdy.
Nietypowy finał interwencji domowej w gminie Dubeninki. Policjanci wezwani do uciążliwego mężczyzny, który dobijał się do drzwi mieszkania swojej partnerki, szybko ustalili, że 32-latek nie powinien przebywać na wolności.
Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy za znaczne przekroczenie prędkości poza obszarem zabudowanym. Do zdarzenia doszło w poniedziałek. To pierwsze takie zdarzenie po nowelizacji przepisów.
Policjanci z Gołdapi przeprowadzili wzmożone działania na drogach powiatu. Większość kierowców wykazała się odpowiedzialnością, ale nie wszyscy. Jeden z kierujących wsiadł za kółko "na podwójnym gazie", a inny stracił uprawnienia przez niedopatrzenie.
Gołdapscy policjanci podczas kontroli drogowej ustalili, że zatrzymany kierujący jest osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności.