Od północy do godziny 20 na terenie powiatu gołdapskiego strażacy odnotowali 17 zdarzeń spowodowanych silnym wiatrem lub mających bezpośrednio z nim związek. Do działań wyjeżdżali zarówno strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Gołdapi , jak również z Wojskowej Straży Pożarnej JW4808 i druhowie z wielu OSP.
Większość interwencji dotyczyła powalonych na drogi drzew, ale były też inne. W jednym przypadku np. zapewnili osobie potrzebującej energię elektryczną. U mieszkańca gminy Gołdap, który musi korzystać z koncentratora tlenu, nastąpiła przerwa w dostawie prądu. Zadzwonił w związku z tym na 112, a dyspozytor wysłał do niego straż pożarną. Przed około godzinę koncentrator tlenu zasilany był z agregatu prądotwórczego przywiezionego i uruchomionego przez strażaków.
Kilka minut po godzinie 10 w Żytkiejmach wiatr zerwał maszt antenowy, który zamontowany był na dachu szkoły. Spadł on na drogę. Strażacy by usunąć go z jezdni, pocięli go na mniejsze kawałki. Ruch na DW651 przez pewien czas odbywał się wahadłowo.
Po godzinie 10 do dwóch poważnych zdarzeń doszło też w Górnem. Z jednego z budynków gospodarczych wiatr zerwał częściowo dach. Strażacy pomogli zabezpieczyć budynek oraz zboże, które się w nim znajdowało. W innym miejscu wsi drzewo przewróciło się na linię energetyczną, a następnie na dach domu. Strażacy po przyjeździe zabezpieczyli teren. Pracownicy zakładu energetycznego odłączyli prąd. Później przy pomocy hydraulicznego dźwigu samochodowego drzewo zostało zdjęte z budynku.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.