Matka małej małej dziewczynki, która z poparzeniami ciała trafiła w ubiegłym tygodniu do szpitala, a także jej konkubent zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Ich drugie dziecko trafiło pod opiekę rodziny zastępczej.
6 grudnia OPS w Gołdapi otrzymał informacje, że w jednym z domów w Gołdapi jest dziecko, które może potrzebować pomocy. Pracownicy socjalni niezwłocznie udali się we wskazane miejsce. Zgłoszenie się potwierdziło. Zastali poparzoną dziewczynkę. Niezwłocznie powiadomili policję oraz pogotowie ratunkowe. Dziecko trafiło do szpitala.
Do zdarzenia doszło prawdopodobnie kilka dni wcześniej. Z nieznanych powodów opiekunowie nie udali się jednak z dzieckiem do lekarza.
Śledztwo w tej sprawie jest prowadzone pod nadzorem oleckiej prokuratury. Prokurator rejonowy Andrzej Tylenda potwierdza, że dziecko zostało poparzone cieczą. Nie udziela jednak informacji, czy wodą, czy inną substancją. Nie udziela też informacji, jak doszło do zdarzenia. Nie wiemy więc, czy był to wypadek, czy celowe działanie.
Kobiecie postawione zostały zarzuty z art. 156, 160.1 i 160.2. Kodeksu karnego, mężczyźnie z art. 207.2, 160.1 i 160.2.
Art. 156.
§ 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 5, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
Art. 160
§1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Mężczyźnie postawiono zarzuty z art. 207.2. 160.1 i 160.2. Kodeksu karnego.
Art. 207
§ 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Decyzja sądu oboje aresztowani zostali na 3 miesiące. Drugie, starsze dziecko aresztowanej kobiety decyzją sądu rodzinnego zostało umieszczone w rodzinie zastępczej.
Na temat rodziny, u której doszło do tego zdarzenia, do Ośrodka Pomocy Społecznej w Gołdapi wcześniej nie wpływały żadne informacje, że może tam dziać się coś niedobrego. Pierwsza informacja wpłynęła dopiero 6 grudnia i pracownicy socjalni natychmiast podjęli działania.
Również Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gołdapi nie miało żadnych zgłoszeń o nieprawidłowościach.
Ze względu na to, że śledztwo jest prowadzone pod nadzorem prokuratury, policja nie udziela obecnie żadnych informacji na temat rodziny, do której doszło do zdarzenia.
W internecie można przeczytać komentarze, że dziecko z powodu poparzeń będzie niewidome do końca życia. Zapytaliśmy prokuraturę, czy może to potwierdzić. Prokurator Andrzej Tylenda opowiedział, że nie ma takiej informacji.
W wiadomości na facebooku dostaliśmy zrzuty ekranu z fragmentami rozmowy jakiejś osoby z matką poparzonego dziecka, która została przeprowadzona 5 grudnia. W naszej ocenie są one prawdziwe. Wynika z nich, że matka mogła bać się udać do lekarza zaraz po zdarzeniu, gdyż bała się, że powiadomiony zostanie OPS i dziecko zostanie jej odebrane. Rozważała jednak udanie się do lekarza po weekendzie.
Jak już wcześniej wspomnieliśmy, informację OPS w Gołdapi o zdarzeniu otrzymał 6 grudnia. Miała ją przekazać osoba, która usłyszała od innej, że dziecko może potrzebować pomocy. To pokazuje, że są osoby postronne, które miały już w weekend wiedzę o zdarzeniu, o dziecku potrzebującym pomocy, nie zareagowały i nie powiadomiły odpowiednich służb.
Poparzona dziewczynka gdy wyjdzie ze szpitala, prawdopodobnie również trafi do rodziny zastępczej.
AKTUALIZACJA 13-12-2021 14:40
Prokuratura Rrejonowa w Olecku wszczęła śledztwo w sprawie narażenia niespełna 3-miesięcznego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez sprawowanie niewłaściwej opieki przez matkę i jej konkubenta. W toku wstępnych czynności śledztwa ustalono, że w jednym z mieszkań w Gołdapi doszło do oparzenia tego dziecka na początku grudnia tego roku. Dziecko doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci oparzeń około 30 procent powierzchni ciała, w tym twarzy, klatki piersiowej i podbrzusza. Pomimo to przez trzy dni matka, konkubent jak i mieszkając z nimi ojciec konkubenta nie zapewnili dziecku pomocy medycznej. W związku z tymi ustaleniami prokurator przedstawił matce dziecka, jej konkubentowi i ojcu konkubenta zarzuty.
Matce dziecka przedstawiono zarzut spowodowania tych obrażeń i nieudzielenia pomocy. Konkubentowi przedstawiono zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dzieckiem poprzez zaniechanie udzielenia pomocy cierpiącemu dziecku i narażenie przez to zaniechanie na niebezpieczeństwo utraty życia. Ojcu konkubenta przedstawiono zaś zarzut nieudzielenia pomocy dziecku. Na wniosek prokuratora matka dziecka i jej konkubent zostali tymczasowo aresztowani przez sąd. Wobec trzeciej osoby prokurator zastosował środki wolnościowe. Cały czas trwają czynności zmierzające do wyjaśnienia tej sprawy.
Wojciech Piktel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Suwałkach
(wypowiedź dla Radia 5 - https://radio5.com.pl/2021/12/matka-celowo-poparzyla-3-miesieczne-dziecko-sa-zarzuty)
Gołdapscy policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie o oszustwie metodą "na BLIK". 37-latka straciła 2 tysiące złotych.
Gołdapscy policjanci od 24 grudnia uczestniczyli w ogólnopolskich działaniach pn. "Bezpieczny weekend - Boże Narodzenie". W tym czasie mundurowi dbali o bezpieczeństwo wszystkich osób podróżujących po drogach naszego powiatu.
Niemal każdego dnia policjanci podejmują interwencje wobec niechronionych uczestników ruchu drogowego, którzy są niewidoczni.
W piątek gołdapscy policjanci po raz kolejny przeprowadzili działania skierowane przeciwko pijanym użytkownikom dróg. Dwóch było na podwójnym gazie, choć obaj mieli poniżej pół promila i odpowiedzą za popełnienie wykroczenia.
W minionym tygodniu gołdapscy policjanci otrzymali trzy telefony z informacjami, dzięki którym mogli udzielić szybkiej pomocy osobom narażonym na wychłodzenie.
Niespełna kilka godzin po otrzymanym zawiadomieniu o kradzieży, gołdapscy policjanci zatrzymali złodzieja. Ukradł on sprzęt elektroniczny o wartości 2000 złotych.
12 grudnia około godziny 18:30 na drodze krajowej 65 w Dzięgielach doszło do nietypowego zdarzenia drogowego.
Pijany rowerzysta został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych.
Policjanci z gołdapskiej komendy zatrzymali w cztery osoby ukrywające się przed organami ścigania. To mieszkańcy powiatu w wieku od 28 do 66 lat.
W czwartek na terenie powiatu gołdapskiego policjanci wydziału ruchu drogowego przeprowadzili działania ukierunkowane na kontrole drogowe pojazdów kurierskich.
Za umyślne bezpodstawne wezwanie służb 66-letni mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.
W tym tygodniu policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi otrzymali kolejne zgłoszenia dotyczące oszustw. Dwa z nich dotyczyły oszustwa metodą "na BLIK".
Około godziny 8 na drodze wojewódzkiej 650 pomiędzy Marcinowem a Grabowem kierujący osobowym volvo nie zachował należytej ostrożności podczas kierowania, wpadł w poślizg i zjechał do przydrożnego rowu.
W minioną sobotę przed południem na ulicy Warszawskiej w Gołdapi wywróciła się ciężarówka. Utrudnienia w ruchu trwały kilka godzin.