Mieszkanka Gołdapi straciła kilkadziesiąt tysięcy złotych. Do 36-latki zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku, w którym posiada konto. Stworzył historię o rzekomej próbie włamania na jej rachunek bankowy i pod pretekstem jego ochrony nakłonił ją, by założyła tzw. konto rezerwowe, na które miała przelać pieniądze. Fałszywy pracownik zapewniał, że jest to konieczne do zabezpieczenia pieniędzy przed stratą, a środki po czasie ustaleń co do próby włamania powrócą na rachunek dotychczasowy. Połączenie wyglądało na wiarygodne, ponieważ na telefonie wyświetlił się numer infolinii jednego z banków. Kobieta wypłaciła w bankomacie pieniądze ze swojego konta, a następnie wpłaciła je również w bankomacie poprzez kody BLIK przekazywane przez rozmówcę. Pieniądze rzekomo miały się znaleźć na rachunku rezerwowym tego samego banku. Niestety kobieta padła ofiarą oszustwa, a straty jakie poniosła to blisko 50 tys. złotych.
Policjanci po raz kolejny przestrzegają, by nie ufać wszystkim dzwoniącym, którzy podają się za pracowników banku czy innych instytucji, w szczególności, gdy ich działania wpisują się w opisywany scenariusz.
Pamiętajmy również o podstawowych zasadach bezpieczeństwa związanych z dostępem do jakiejkolwiek elektronicznej usługi, w tym do konta bankowego. Pod żadnym pozorem nie należy podawać osobom trzecim poufnych danych logowania. Należy również unikać instalacji jakichkolwiek nieznanych aplikacji w smartfonie czy komputerze pod dyktando osoby dzwoniącej - to prowadzi do tego samego finału sprawy, ale nieco inną drogą.
W razie jakichkolwiek wątpliwości należy skontaktować się z najbliższą jednostka policji bądź z placówką swojego banku.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi zatrzymali dziś 45-letniego mężczyznę, który od dłuższego czasu ukrywał się przed organami ścigania.
Mężczyzna jechał rowerem niezbyt pewnie, co nie umknęło uwadze policjantów. Ile alkoholu miał w organizmie, wskaże dopiero wynik badania krwi.
Nawet 30 tysięcy grzywny grozi 73-latkowi, który kierował Aixamem nie mając do tego uprawnień. Został on zatrzymany przez policję wczoraj pod wieczór w Gołdapi.
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.