Gołdapscy policjanci z wydziału kryminalnego podczas przeprowadzonej zasadzki przyłapali na gorącym uczynku trzech mężczyzn na próbie włamania i kradzieży różnych elementów z kopuły wiatraka na terenie elektrowni wiatrowej w Kozakach. Dwóch z nich próbowało jeszcze ucieczki, jednak patrol prewencji szybko zatrzymał podejrzanych. Cała trzyosobowa szajka złodziei trafiła do policyjnego aresztu. Jak ustalili funkcjonariusze, zatrzymani to bracia w wieku 25- i 21-lat brat oraz ich 20-letni kolega. Wszyscy są mieszkańcami powiatu suwalskiego.
Podczas wykonywanych czynności policjanci ustalili, że nie była to ich pierwsza próba włamania i kradzieży. Do poprzedniej doszło na początku lipca br. na terenie tej samej elektrowni. Wówczas sprawcy z kopuły wiatraka ukradli pompę hydrauliczną wraz z instalacją hamulca wiatraka o wartości 9 tys. złotych.
9 lipca wspólnicy przyjechali ukraść kable oraz kolejne części wiatraka. Sprawcy byli kompletnie zaskoczeni i nie spodziewali się, że na miejscu będą czekali na nich gołdapscy stróże prawa. Dodatkowo podczas przeszukania sprawcy posiadali przy sobie narkotyki.
Policjanci odzyskali skradzione uprzednio przedmioty. Podejrzani usłyszeli już zarzuty, do których się przyznali. Teraz ze swojego postępowania będą tłumaczyć się przed sądem. Zgodnie z kodeksem karnych za przestępstwo kradzieży cudzej rzeczy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast za kradzież z włamaniem grozi kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.