Gołdapscy policjanci z wydziału kryminalnego podczas przeprowadzonej zasadzki przyłapali na gorącym uczynku trzech mężczyzn na próbie włamania i kradzieży różnych elementów z kopuły wiatraka na terenie elektrowni wiatrowej w Kozakach. Dwóch z nich próbowało jeszcze ucieczki, jednak patrol prewencji szybko zatrzymał podejrzanych. Cała trzyosobowa szajka złodziei trafiła do policyjnego aresztu. Jak ustalili funkcjonariusze, zatrzymani to bracia w wieku 25- i 21-lat brat oraz ich 20-letni kolega. Wszyscy są mieszkańcami powiatu suwalskiego.
Podczas wykonywanych czynności policjanci ustalili, że nie była to ich pierwsza próba włamania i kradzieży. Do poprzedniej doszło na początku lipca br. na terenie tej samej elektrowni. Wówczas sprawcy z kopuły wiatraka ukradli pompę hydrauliczną wraz z instalacją hamulca wiatraka o wartości 9 tys. złotych.
9 lipca wspólnicy przyjechali ukraść kable oraz kolejne części wiatraka. Sprawcy byli kompletnie zaskoczeni i nie spodziewali się, że na miejscu będą czekali na nich gołdapscy stróże prawa. Dodatkowo podczas przeszukania sprawcy posiadali przy sobie narkotyki.
Policjanci odzyskali skradzione uprzednio przedmioty. Podejrzani usłyszeli już zarzuty, do których się przyznali. Teraz ze swojego postępowania będą tłumaczyć się przed sądem. Zgodnie z kodeksem karnych za przestępstwo kradzieży cudzej rzeczy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast za kradzież z włamaniem grozi kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.
W minioną sobotę podczas kontroli drogowych we Wróblu policjanci zareagowali m.in. na dwa skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Obie interwencje zakończyły się zatrzymaniem praw jazdy.
Nietypowy finał interwencji domowej w gminie Dubeninki. Policjanci wezwani do uciążliwego mężczyzny, który dobijał się do drzwi mieszkania swojej partnerki, szybko ustalili, że 32-latek nie powinien przebywać na wolności.
Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy za znaczne przekroczenie prędkości poza obszarem zabudowanym. Do zdarzenia doszło w poniedziałek. To pierwsze takie zdarzenie po nowelizacji przepisów.