GOŁDAP. W poniedziałek przed godziną 21 oficer dyżurny gołdapskiej komendy otrzymał informację, że na balkonie jednego z domów jednorodzinnych w Gołdapi od dłuższego czasu przebywa cierpiące zwierzę. Z relacji zgłaszającej kobiety wynikało, że piesek pozostawiony był bez jedzenia i picia od co najmniej wielu godzin.

Policjanci na miejscu na balkonie budynku, na wysokości kilku metrów zauważyli wyziębione i wystraszone zwierzę. W mieszkaniu zaś nikogo nie było. Do ewakuacji zwierzaka konieczna więc była pomoc straży pożarnej.

Za pomocą drabiny mundurowi dotarli do osłabionego pieska. Na balkonie nie miał ani wody, ani jedzenia. Było tam za to mnóstwo odchodów, co mogło świadczyć o tym, że zwierzę przebywało tam już dłuższy czas. Czworonóg trafił pod opiekę pracownika schroniska dla bezdomnych zwierząt.

Policjanci ustalają tożsamość właściciela, który może odpowiadać przed sądem za znęcanie się nad zwierzęciem. Zgodnie z artykułem 35 ust 1a Ustawy o ochronie zwierząt za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara grzywny, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności do lat 2.

KPP w Gołdapi