BOTKUNY. Znaki drogowe i ograniczenia są dla frajerów, ja sobie poradzę - tak zapewne myślał kierowca, który dziś zaklinował się pojazdem pod wiaduktem w Botkunach.

Mimo wyraźnego oznakowania o maksymalnej wysokości pojazdu, który może przejechać pod wiaduktem i zapewne doskonałej znajomości drogi przez kierowcę (taki wniosek łatwo wysnuć widząc tablice rejestracyjne), zdecydował się on sforsować wiadukt. Za którymś razem może się jednak nie udać i skończyć tragicznie dla innych użytkowników drogi...

 

 


Wyszukiwarka

Loading