GOŁDAP. 4 grudnia kilka minut po godzinie 11.00 dyżurny stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Gołdapi odebrał zgłoszenie o wycieku kwasu solnego w jednym z zakładów zlokalizowanych w Suwalskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Gołdapi. Na miejsce zdarzenia natychmiast udali się gołdapscy strażacy, potwierdzając informację ze zgłoszenia. Dowódca akcji przekazał, że podczas transportu wewnątrzzakładowego w obrębie wydziału cynkowni operator wózka widłowego uszkodził zbiornik z roztworem 32% kwasu solnego, tym samym poprosił o zadysponowanie Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego „Ełk” z Komendy Powiatowej PSP w Ełku. Inspektor ds. bezpieczeństwa zakładu przekazał informację, że w uszkodzonym zbiorniku znajduje się 11m3 kwasu solnego. W wyniku uszkodzenia zbiornika żrąca substancja wydostawała się na zewnątrz kuwety wychwytującej, ochlapując operatora wózka. Zadaniem strażaków w pierwszej fazie działań było ewakuacja zakładu oraz udzielenie poszkodowanemu pracownikowi kwalifikowanej pierwszej pomocy . Po przybyciu na miejsce awarii SGRChem podzielono teren działań na 3 odcinki bojowe. Zadaniem „chemików” z Ełku było uszczelnienie zbiornika, neutralizacja wyciekłego kwasu solnego oraz przepompowanie kwasu z uszkodzonego zbiornika od podstawionej cysterny.
Na szczęście były to tylko scenariusz ćwiczeń komendanta powiatowego PSP w Gołdapi, których celem było doskonalenie działań w ramach ratownictwa chemiczno–ekologicznego w zakresie podstawowym i specjalistycznym oraz pracy sztabu. Ćwiczenia były bardzo dobrą okazją do szlifowania współpracy pomiędzy strażakami z Komendy Powiatowej PSP w Gołdapi oraz strażaków ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego „Ełk”. Wymiana doświadczeń, uwag i spostrzeżeń oraz zapoznanie strażaków z realnym zagrożeniem stanowi nieoceniony element doskonalenia strażackiego rzemiosła. W ćwiczeniach udział wzięli strażacy z Gołdapi i Ełku oraz strażacy-ochotnicy z OSP w Górnem. (KPPSP w Gołdapi)
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.