Loading
 
 
 
 


 

GOŁDAP. W niedzielę wieczorem policjanci otrzymali zgłoszenie o tym, że w Jeziorze Gołdap przy tężni mógł utopić się starszy mężczyzna. Zgłaszającymi były dwie młode osoby, które będąc przy pomoście widziały, jak pan wchodził na niego, jednak nie zauważyły, by schodził. Mężczyzny zaś na pomoście już nie było.

Dyżurny policji o sytuacji powiadomił inne służby, w tym straż pożarną. Poszukiwania na wodzie prowadzili strażacy w PSP w Gołdapi. Na miejsce ściągnięta została grupa nurków z PSP w Węgorzewie. Działania prowadzili policjanci. Ustalili, że ów mężczyzną był kuracjusz z sanatorium. Funkcjonariusze skontaktowali się z nim. Potwierdził, że był na spacerze, że wchodząc na pomost mijał dwóch młodych ludzi, którym powiedział dobry wieczór. Gdy schodził, byli oni zajęci swoimi telefonami i mogli go nie zauważyć. Że na pewno chodziło o tegoż kuracjusza, potwierdził ostatecznie jeden ze zgłaszających.

Zdarzenie okazało się więc fałszywe. Działania poszukiwawcze na jeziorze zostały odwołane. Jako że zawiadomienie było w tzw. dobrej wierze, policjanci nie zamierzają wyciągać wobec zgłaszających konsekwencji.