Loading
 
 
 
 


POWIAT GOŁDAPSKI. Wczoraj kilka minut po godzinie 13 oficer dyżurny gołdapskiej policji otrzymał zgłoszenie o uszkodzeniu pojazdu. Na miejscu zgłaszający wskazał policjantom uszkodzony samochód dostawczy Iveco, własność firmy przewozowej, którą prowadzi. Powiedział, że o całe zajście podejrzewa swojego pracownika, z którym od dwóch dni nie mógł nawiązać kontaktu ani odzyskać od niego dokumentów przewozowych i dokumentów od pojazdu.

Policjanci aby wyjaśnić sprawę pojechali pod adres, gdzie miał przebywać dany pracownik. Na podwórku obok domu funkcjonariusze zastali dwójkę dzieci w wieku 9 i 13 lat, pozostawionych bez opieki. Ich matka była w tym czasie w pracy, a dziećmi miał zajmować się ojciec. Mundurowi znaleźli go kilka domów dalej u sąsiada. Mężczyzna był pod znacznym wpływem alkoholu, wydmuchał blisko 2,5 promila.

W rozmowie z policjantami 47-latek przyznał się, że w trakcie powrotu z wyznaczonej trasy uszkodził auto pracodawcy. Właściciel auta został poinformowany przez funkcjonariuszy o dalszych krokach prawnych, jakie może podjąć w sprawie uszkodzenia należącego do niego mienia.

Dziećmi zaopiekowała się ich matka, która wróciła do domu z pracy, a informacja o tej interwencji trafi do sądu rodzinnego i nieletnich. (KPP Gołdap)