Loading
 
 
 
 


GOŁDAP. Do nietypowej interwencji doszło dzisiaj we wczesnych godzinach rannych. Na numer alarmowy zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że idąc do pracy usłyszała, jak z bagażnika jednego z samochodów zaparkowanych na parkingu ktoś wzywa pomocy. Okazało się, że 29-letni gołdapianin spędził w pojeździe całą noc. Tłumaczył, że nawet dla niego samego z nieznanych powodów, będąc wieczorem pod wpływem alkoholu wszedł do bagażnika swojego auta. Zatrzaśnięty mężczyzna nie posiadał przy sobie telefonu komórkowego, więc musiał liczyć na pomoc kogoś, kto go usłyszy. Policjanci powiadomili brata mężczyzny, który przywiózł klucze od auta.