POWIAT GOŁDAPSKI. W poniedziałek na terenie powiatu gołdapskiego policjanci z wydziału ruchu drogowego przeprowadzili działania „Trzeźwy autobus”. Są one odpowiedzią na wciąż występujące przypadki kierowania pojazdami transportu zbiorowego przez osoby wsiadające za ich kierownicę w stanie nietrzeźwym. Policjanci kontrolowali przede wszystkim autobusy przewożące dzieci.
Działania prowadzone były przez cały dzień. Policjanci skontrolowali 16 autobusów. Cel tego typu akcji jest jeden. Większe bezpieczeństwo na polskich drogach, zarówno pasażerów - w tym dzieci, jak i innych uczestników ruchu drogowego. To jest nasz priorytet. To nie jest koniec, działania z pewnością w nadchodzącym sezonie wypoczynkowym będą systematycznie wznawiane. Wciąż bowiem zdarzają się, czasem tragiczne w skutkach, przypadki kierowania autobusami przez osoby, które zdecydowały się zasiąść za ich kierownicą pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Gołdapska policja przypomina, że można zgłaszać do kontroli autokary, które mają zawieźć młodzież na wycieczkę szkolną. Policjanci zachęcają także do wstępnej weryfikacji autobusów szkolnych, wycieczkowych sprawdzając podstawowe informacje o danym pojeździe na stronie www.bezpiecznyautobus.gov.pl Może to zrobić każdy rodzic. Wystarczy wpisać numer rejestracyjny autobusu.
Dzięki bezpłatnej usłudze MSW Bezpieczny Autobus sprawdzimy m.in. czy autobus:
- ma ważne obowiązkowe ubezpieczenie OC
- posiada ważne obowiązkowe badanie techniczne
- dane techniczne, takie jak dopuszczalna liczba miejsc czy masa pojazdu
- komunikat, czy pojazd nie jest oznaczony obecnie w bazie, jako wyrejestrowany, wycofany z ruchu lub kradziony
Jeśli nauczyciel, rodzic czy organizator wyjazdu będzie miał jakiekolwiek podejrzenia, dotyczące stanu technicznego autokaru lub stan trzeźwości kierowcy będzie budził wątpliwości, należy nie dopuścić do dalszej podróży, a swoje wątpliwości zgłosić policjantom.
KPP w Gołdapi
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.