GOŁDAP. Wczoraj późnym wieczorem policjanci otrzymali informację o podłożeniu bomby w gołdapskiej bibliotece. Pełniący służbę funkcjonariusze wspólnie z innymi służbami natychmiast udali się we wskazany rejon, aby zweryfikować zgłoszenie. W tym czasie inni policjanci ustalili, że alarm bombowy mógł zostać wywołany przez znaną im 28-latkę z gm. Gołdap, która w zeszłym roku dokonała podobnego zgłoszenia dotyczącego rzekomego podłożenia ładunku w miejscowym szpitalu. Ono również nie zostało wówczas potwierdzone.
Funkcjonariusze krótko po zgłoszeniu ustalili, skąd dzwoniła wywołująca alarm i dotarli do jej mieszkania. Ich podejrzenia okazały się trafne. 28-latka, którą zastali w domu, została zatrzymana. Po konsultacjach z lekarzem kobieta ze względu na jej stan zdrowia trafiła do szpitala, gdzie pozostaje pod obserwacją medyczną. Wkrótce sprawą wywołania przez nią fałszywego alarmu zajmie się sąd.
Zgodnie z przepisami kodeksu karnego czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Każda taka informacja jest natychmiast bardzo dokładnie sprawdzana i weryfikowana przez policjantów. Nie można bagatelizować jakiegokolwiek sygnału. Należy pamiętać jednak o tym, że sprawcy tego typu zdarzeń nie mogą czuć się bezkarnie. Ich ustalenie to tylko kwestia czasu. Oprócz odpowiedzialności karnej sprawca takiego fałszywego alarmu może zostać zobowiązany do zwrotu kosztów akcji wszystkich służb ratunkowych. Policja przestrzega wszystkich przed podobnymi zachowaniami, które mogą mieć bardzo poważne następstwa.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.