Loading


GOŁDAP. Wczoraj późnym wieczorem policjanci otrzymali informację o podłożeniu bomby w gołdapskiej bibliotece. Pełniący służbę funkcjonariusze wspólnie z innymi służbami natychmiast udali się we wskazany rejon, aby zweryfikować zgłoszenie. W tym czasie inni policjanci ustalili, że alarm bombowy mógł zostać wywołany przez znaną im 28-latkę z gm. Gołdap, która w zeszłym roku dokonała podobnego zgłoszenia dotyczącego rzekomego podłożenia ładunku w miejscowym szpitalu. Ono również nie zostało wówczas potwierdzone.

Funkcjonariusze krótko po zgłoszeniu ustalili, skąd dzwoniła wywołująca alarm i dotarli do jej mieszkania. Ich podejrzenia okazały się trafne. 28-latka, którą zastali w domu, została zatrzymana. Po konsultacjach z lekarzem kobieta ze względu na jej stan zdrowia trafiła do szpitala, gdzie pozostaje pod obserwacją medyczną. Wkrótce sprawą wywołania przez nią fałszywego alarmu zajmie się sąd.
Zgodnie z przepisami kodeksu karnego czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Każda taka informacja jest natychmiast bardzo dokładnie sprawdzana i weryfikowana przez policjantów. Nie można bagatelizować jakiegokolwiek sygnału. Należy pamiętać jednak o tym, że sprawcy tego typu zdarzeń nie mogą czuć się bezkarnie. Ich ustalenie to tylko kwestia czasu. Oprócz odpowiedzialności karnej sprawca takiego fałszywego alarmu może zostać zobowiązany do zwrotu kosztów akcji wszystkich służb ratunkowych. Policja przestrzega wszystkich przed podobnymi zachowaniami, które mogą mieć bardzo poważne następstwa.

 

 

logowanie