KRAJ/POWIAT GOŁDAPSKI. Wypalanie traw w Polsce jest niechlubną tradycją, z którą od lat zmagają się strażacy, służby leśne i ochrony środowiska, policjanci oraz strażnicy miejscy. Ekolodzy, naukowcy, przyrodnicy i leśnicy - wszyscy zdecydowanie podkreślają, że wypalanie nie jest efektywnym sposobem "odnawiania" gleby. Zostało bowiem naukowo udowodnione wiele lat temu, że wypalanie suchej roślinności wpływa negatywnie na wiele elementów przyrodniczych. W wielkim skrócie: ziemia zostaje wyjałowiona, a nie użyźnia się. Nie dochodzi do naturalnego rozkładu resztek roślinnych. Przerywany jest proces formowania się próchnicy. Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych, będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Wypalanie traw skutkuje zabijaniem znacznej ilości organizmów żywych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania przyrody.
Mimo iż wypalanie traw jest szkodliwe, niedozwolone, kosztowne i bardzo niebezpieczne, to co roku setki nierozważnych i bezmyślnych osób właśnie w ten sposób "oczyszcza" swoje pola, łąki i trawniki.
Dlaczego gołdapianie wypalają trawy? Tłumaczenia potrafią być zadziwiające. Kilka lat temu starsza kobieta przyłapana na podpalaniu trawy przy ul. Żeromskiego w Gołdapi tłumaczyła to w ten sposób, że jeśli wypali je, to spalą się też kleszcze w niej żyjące. A ona ma dość wyciągania tych pajęczaków ze swojego psa, biegającego po tej trawie...
W tym roku strażacy z powiatu gołdapskiego (PSP/OSP/WSP) gasili palące się trawy już wielokrotnie. Każdy taki pożar to znaczne koszty finansowe, które w ostatecznym rozrachunku płacą wszyscy Polacy. Jego gaszenie wymaga pracy 4-6 strażaków. A co, gdy w tym samym czasie będzie miało miejsce inne zdarzenie, gdzie strażacy będą musieli ratować np. czyjś dobytek całego życia? Aż strach pomyśleć.
Wypalanie traw jest w Polsce prawnie zabronione. W Polsce w 2016 roku odnotowano 126228 pożarów, wśród których były 36442 pożary traw na łąkach i nieużytkach rolnych, co stanowiło 29% wszystkich pożarów w naszym kraju.




























Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.
W minioną sobotę podczas kontroli drogowych we Wróblu policjanci zareagowali m.in. na dwa skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców. Obie interwencje zakończyły się zatrzymaniem praw jazdy.
Nietypowy finał interwencji domowej w gminie Dubeninki. Policjanci wezwani do uciążliwego mężczyzny, który dobijał się do drzwi mieszkania swojej partnerki, szybko ustalili, że 32-latek nie powinien przebywać na wolności.
Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy za znaczne przekroczenie prędkości poza obszarem zabudowanym. Do zdarzenia doszło w poniedziałek. To pierwsze takie zdarzenie po nowelizacji przepisów.
Policjanci z Gołdapi przeprowadzili wzmożone działania na drogach powiatu. Większość kierowców wykazała się odpowiedzialnością, ale nie wszyscy. Jeden z kierujących wsiadł za kółko "na podwójnym gazie", a inny stracił uprawnienia przez niedopatrzenie.
Gołdapscy policjanci podczas kontroli drogowej ustalili, że zatrzymany kierujący jest osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności.