GOŁDAP. W miniony weekend już po raz drugi w ostatnim czasie uszkodzona została budka telefoniczna przy postoju taksówek w centrum Gołdapi - informuje jeden z gołdapskich taksówkarzy. Pan Tomasz przesłał nam zdjęcia z miejsca zdarzenia.
Podobnie jak po pierwszym zdarzeniu, tak i tym razem Urząd Miejski jako właściciel budki powiadomił o jej uszkodzeniu policję. Za pierwszym razem nie było jednak wniosku o ściganie sprawcy. Teraz, jak zapewnia Jarosław Duchnowski z UM, taki wniosek do funkcjonariuszy trafi.
- W pierwszym przypadku odmówiliśmy wszczęcia postępowania z powodu braku stosownego wniosku od pokrzywdzonego, którym jest gmina Gołdap - mówi oficer prasowy KPP w Gołdapi Anna Barszczewska. - O tym, że coś się stało z budką w nocy z 13 na 14 stycznia informację otrzymaliśmy od taksówkarzy. Policjanci zrobili na miejscu właściwą dokumentację. Obecnie czekamy na wniosek właściciela budki o wyjaśnienie sprawy. Jeśli wpłynie, będziemy prowadzić dalsze czynności.
Uszkodzenie budki nie jest jednak sprawą oczywistą. Niewykluczone, że nie było ono dziełem wandala, a doszło do niego samoistnie. Żeliwna podstawa budki ma bowiem ślady korozji. Jak jednak było naprawdę, ustalać będą policjanci, o ile oczywiście zechce tego właściciel budki czyli gmina Gołdap.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi zatrzymali dziś 45-letniego mężczyznę, który od dłuższego czasu ukrywał się przed organami ścigania.
Mężczyzna jechał rowerem niezbyt pewnie, co nie umknęło uwadze policjantów. Ile alkoholu miał w organizmie, wskaże dopiero wynik badania krwi.
Nawet 30 tysięcy grzywny grozi 73-latkowi, który kierował Aixamem nie mając do tego uprawnień. Został on zatrzymany przez policję wczoraj pod wieczór w Gołdapi.
O znalezieniu granatu moździerzowego w Kierzkach powiadomiona została wczoraj gołdapska policja. Został on zabrany przez saperów.
Interwencja na razie zakończyła się dla kierowcy wysokim mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy. Grozi mu jednak również wiezienie.
Od 3 do 7 kwietnia włącznie na terenie powiatu gołdapskiego trwają policyjne działania „Bezpieczny weekend - Wielkanoc 2026”.
Pani Magdalena spacerowała w wielkanocną niedzielę po oznakowanej drodze dla pieszych i rowerów nad Jeziorem Gołdap, gdy niespodziewanie musiała zejść na bok, bo jechał po niej samochód.
32-latek w Juchnajciach rażąco przekroczył seatem prędkość w obszarze zabudowanym. Policjanci nie mogli mu zatrzymać prawa jazdy, bo stracił je kilka lat temu.
Policjanci z gołdapskiej komendy policji zatrzymali kolejne trzy osoby do odbycia kary pozbawienia wolności. To mieszkańcy Gołdapi w wieku od 35 do 51 lat.
Ponad sto tysięcy złotych stracił 45-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego, który dał się skusić wizją szybkiego zysku. Mężczyzna był przekonany, że inwestuje na giełdzie.
Zaczęło się od niesprawnego oświetlenia samochodu, skończyło się wyrokiem więzienia w 48 godzin. 34-letni mieszkaniec Gołdapi udowodnił, że za nic ma wyroki sądu i bezpieczeństwo postronnych osób.
Około północy z soboty na niedzielę przy ul. Paderewskiego w Gołdapi doszło do pożaru na balkonie w jednym z budynków.
W czwartek w nocy policjanci zatrzymali 34-latka poszukiwanego przez sąd w Olecku do odbycia kary.
Młody kierowca Audi wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością na jednej z ulic Gołdapi. Za rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym pożegnał się z prawem jazdy, a jego portfel uszczuplił się o 2 tysiące złotych.
37-latek jechał rowerem, choć nie był trzeźwy. Dodatkowo był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jakby tego było mało, miał przy sobie narkotyki.