
GOŁDAP. Za liczne kradzieże odpowie przed sądem 34-letni Kamil D. zatrzymany przez gołdapskich policjantów. Do jednej z kradzieży doszło we wtorek około godz. 19.00 w jednym z gołdapskich sklepów z alkoholami. Dwaj mężczyźni po wejściu do pomieszczenia podzielili się rolami. Gdy jeden „namierzył” będący w zainteresowaniu towar, drugi odwrócił uwagę sprzedawcy. Z półek zginęły butelki z alkoholem, a z lady skarbonka z pieniędzmi pozostawionymi przez klientów. Całe zdarzenie zostało jednak zarejestrowane przez kamerę sklepowego monitoringu. Policjanci szybko ustalili dane podejrzanych i zatrzymali jednego z nich. Okazał się nim być 34-letni mieszkaniec miasta, znany funkcjonariuszom ze swojej przeszłości kryminalnej. Zatrzymanie drugiego to tylko kwestia czasu. Ponadto policjanci ustalili, że opisana wyżej kradzież to tylko wierzchołek góry lodowej. Jak się okazało, Kamil D. od końca kwietnia do początku czerwca br. systematycznie i wielokrotnie odwiedzał miejscową placówkę pocztową, skąd kradł artykuły szkolne, zabawki i inne rzeczy.
Mieszkaniec Gołdapi już usłyszał zarzuty za dokonane kradzieże. Przyznał się do ich popełnienia, jednak był zaskoczony, gdy dowiedział się, że odpowie za przestępstwo, a nie wykroczenie. Policjanci zsumowali bowiem kwoty ze wszystkich jego czynów. Łączna wartość skradzionych artykułów i pieniędzy to ponad 1100 złotych.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.