
GOŁDAP. Nietypową interwencję mieli dziś przed południem gołdapscy strażacy. Na numer 112 zadzwoniło dziecko, które poinformowało, że w mieszkaniu przy u. Paderewskiego 13 się pali. Nie podało jednak numeru mieszkania, a kontakt telefoniczny nawiązywany kilkukrotnie co chwilę się urywał. Dyżurnemu straży udało się ustalić, że w domu oprócz zgłaszającej dziewczynki przebywa też inne dziecko. Na ul. Paderewskiego wysłane zostały jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz Wojskowa Straż Pożarna. Na pierwszy rzut oka we wspomnianym bloku mieszkalnym nie było nic niepokojącego widać.
Strażacy zapukali do wszystkich mieszkań w bloku przy Paderewskiego 13. Tam gdzie nikt nie otwierał, zaglądali przez okna przy wykorzystaniu samochodu z podnośnikiem. Żadnych oznak pożaru nigdzie nie zauważyli. Strażacy przejrzeli też pobliskie bloki. I w tym przypadku nic niepokojącego nie zauważyli. W międzyczasie podczas jednej z prób połączenia telefonicznego ze zgłaszającym dzieckiem dyżurny dowiedział się, że ogień udało się ugasić. Dziecko powiedziało też, że matka pracuje w jednej z sieci sklepów dyskontowych. Potencjalnej matki w tych sklepach nie udało się ustalić.
Nie wiadomo na razie, czy do zdarzenia rzeczywiście doszło i dzieci bały się otworzyć strażakom mieszkanie, czy też był to głupi żart.





Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.