
Sąd rodzinny i nieletnich zadecyduje o dalszym losie 12-letniej mieszkanki gminy Szczytno oraz 14-letniej mieszkanki Gołdapi. Młodsza z dziewczyn w stanie upojenia alkoholowego została przywieziona przez załogę karetki pogotowia do szpitala w Szczytnie. Podczas badania okazało się, że 12-latka miała ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie. Starsza miała tych promili nieco mniej, bo 1,5.
Szczytno
Wczoraj szczycieńscy policjanci zostali powiadomieni przez personel medyczny, że w sobotę w nocy do szpitala w Szczytnie została przywieziona przez załogę karetki pogotowia 12-latka. W trakcie badania okazało się, że dziewczynka znajdowała się w stanie upojenia alkoholu. W organizmie miała ponad 3,5 promila alkoholu. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że dziewczynkę w sobotę w nocy do domu przyprowadzili jej znajomi. Z nastolatką nie można było nawiązać kontaktu, zaniepokojeni rodzice natychmiast zadzwonili po pogotowie ratunkowe. Teraz o dalszym losie 12-latki zadecyduje sąd rodzinny i nieletnich.
Gołdap
Do zdarzenia doszło w sobotę około godz. 4.20. Policjanci zostali powiadomieni, że na jednym z gołdapskich osiedli leży młoda dziewczyna. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie. Nastolatką, która w stanie upojenia alkoholowego spała na ławce okazała się być 14-letnia mieszkanka miasta. Dziewczyna miała prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze odwieźli ją do miejsca zamieszkania i przekazali rodzinie. O zaistniałej sytuacji zostanie teraz powiadomiony sąd rodzinny i nieletnich. Policjanci będą ustalać, skąd 14-latka miała alkohol i w jakich okolicznościach go wypiła. Za rozpijanie nieletnich grozi kara nawet do 2 lat więzienia.
Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.