
Od rana na ulicach Gołdapi trwają kontrole autobusów dowożących dzieci do szkól oraz rejsowych. Prowadzi je Inspekcja Transportu Drogowego przy wsparciu gołdapskich policjantów. Wyniki nie są najlepsze.
Stan skontrolowanych do tej pory gimbusów jest zadawalający. Nie ma do nich poważniejszych zastrzeżeń. Gorzej jest z autobusami rejsowymi, w tym także tymi, którymi dowożone są dzieci do szkół na podstawie biletów miesięcznych. Do godziny 10.00 zatrzymane zostały już dwa dowody rejestracyjne i wydane zakazy dalszej jazdy. W jednym z autobusów nieszczelny był jakiś układ pneumatyczny, słychać było uciekające powietrze przy jednym z kół. W innym autobusie były wycieki płynów eksploatacyjnych widoczne na piaście koła. Niewiele brakowało, a zabrany byłby też trzeci dowód rejestracyjny za brak świateł stopu w autobusie. Kierowca szybko jednak usunął usterkę i nie było takiej potrzeby.
Wszyscy skontrolowani dotychczas kierowcy byli trzeźwi. Autobusy były wyposażone zgodnie z przepisami w trójkąty ostrzegawcze, gaśnice, apteczki, młoteczki przy szybach – wyjściach awaryjnych. W jednym przypadku funkcjonariusz IDT nakazał usunięcie gałki z kierownicy, którą kierowca zamontował, by było mu łatwiej ją kręcić podczas manewrowania autobusem. Element ten jest bowiem zakazany przez prawo. W innym autobusie kierowca musiał zdjąć z tyłu pojazdu znak sugerujący, że przewozi dzieci. Jest on elementem obowiązkowym, ale w autobusach wiozących tylko dzieci. W przypadku autobusów rejsowych, gdzie wożone są zarówno dzieci na podstawie biletów miesięcznych, jak i inni pasażerowie, znaku takiego nie może być. Nie było zastrzeżeń do dokumentów. Jeden z kierowców został ukarany mandatem za rozmowę przez telefon komórkowy w trakcie jazdy.
















Gołdapska policja podsumowała minione wakacje. Najważniejsze - nikt nie zginął, ani na drodze, ani w wodzie.
Naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, zarzutami za liczne wykroczenia oraz nocą spędzoną w policyjnym areszcie zakończyła się przejażdżka dla 49-letniego rowerzysty.
W ostatni czwartek wakacji, 27 sierpnia, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi przeprowadzili na drogach powiatu działania pod nazwą „Bezpieczna mikromobilność”.
W sobotę policjanci zatrzymali agresywnego 37-latka, który m.in. wyzywał oraz groził 33-letniej żonie i synowi.
W sobotę na skrzyżowaniu ulic Mazurskiej i Nadbrzeżnej w Gołdapi doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi, prowadząc wielowątkowe postępowanie, zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie 42-letniemu mieszkańcowi Gołdapi 12 zarzutów. W końcu został on aresztowany.
W środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gołdapi po raz kolejny wyjechali na drogi powiatu w ramach własnych działań kontrolno-prewencyjnych pod kryptonimem "Prędkość".
25 sierpnia funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który od dawna powinien znajdować się za kratkami.
Skradziony rower wrócił do właściciela jeszcze tego samego dnia, w którym zgłosił on jego utratę. W ciągu zaledwie dwóch godzin od zgłoszenia policjanci zatrzymali 32-latka jadącego skradzionym jednośladem.
Około godziny 13:00 na drodze wojewódzkiej nr 650 we Wróblu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.
Takie niewłaściwe zachowania młodych osób nie tylko w telewizyjnych wiadomościach można zobaczyć.
W niedzielę doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z samochodem osobowym. W wyniku tego 19-latek i 15-latek z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Do wypadku drogowego doszło po godzinie 16 na skrzyżowaniu obwodnicy Gołdapi z ul. Warszawską.
Do zderzenia się dwóch samochodów doszło w poniedziałek około 17:50 na drodze krajowej 65 pod Dzięgielami. Jedna osoba trafiła do szpitala.
72-letnia mieszkanka powiatu gołdapskiego uwierzyła, że rzekomy marynarz potrzebował jej pomocy. Straciła 27500 złotych.